16
W polskim stylu czyli Dzięki Bogu że nie ja
Żeby było w miarę klarownie, to obrazkowo opiszę to tak. 
Opowieść 1. Było gradobicie. Rozjebało trzy wsie obok. Jak dobrze, że nie w mojej.
Opowieść 2. Była wichura. Porozpierdalało sto domów, dachy pozrywało. Na szczęście Bozia czuwała i u nas nic się nie stanęło się.
Opowieść 3. Się autobus rozjebał, zginęło sporo ludzi ale ja zostałem w domu to patrzność nade mną czuwa. Nad nimi nie, wolne miała. 
W życiu bym tak nie gadał, że jak rozjebało gradem samochody ludziom albo gdzies piorun spalił dom - to dzięki Bogu, że nie u mnie. 
Co za rodzaj ludzi tak mówi??
Czy to jest forma pychy - że ja wiem, że taki był boski plan i mnie miało być lepiej niż innym i mam to podkreślać?
Czy odwracać kota ogonem - ich Bozia chciała do siebie a ciebie nie? 
Przecież to jest pojebane. 
0.056905031204224