35
Odsłonili największy na świecie pomnik matki pewnego człowieka. Oczywiście w Polsce. Milioner postawił. Nudził się i uznał że to super pomysł. Że to otworzy mu wrota niebios i da inne łaski. Chuj, może i otworzy, nie wiem, nie moja bajka. Ale ja mam lepszy pomysł. Bo taka Maryja marketingowo leży. Ot, wpadną członkowie powoli gasnącego KK żeby się pomodlić. Do tego niezbyt raczej chętnie, bo temat zgrany i inne Maryje konkurencyjne pątników od dawien dawna ściągają. A ludzie mają urlopy i plany na wakacje i wszystkich pielgrzymek do figur maryjnych i obrazów nie obskoczą. Przez co biznes jest słaby.

Mój plan to jebitnej wielkości Lucyfer. Jest postacią tak samo realną jak i Maryja. Ba, to część tej samej religii. A jeszcze nikt nie dupnął 66,6 metrowego Lucjana i to z windą w środku, zwiedzanie czaszki, wyjście na taras między rogami. Do tego podświetlany na czerwono. Biznesowo - majstersztyk. Na dole robimy stragany z dewocjonaliami dla tradycyjnie wierzących, którzy tu na protesty wpadną, oraz satanistyczne dla miłośników - miniaturki figury, pentagramy, głowy kozłów, kebaby, napoje, stoiska z kozim serem, no co tylko sobie zamarzymy. Wycieczki z całego świata, klerycy z seminarium piszczący na widok sześciopaczka, turyści z Japonii, pielgrzymki oburzonych - piana religijna gwarantowana. Kasa leci wiadrami. Lokalny biznes pieje z zachwytu. Powstają hotele, domy pielgrzymów, baseny, restauracje, parkingi. Jeden z komentujących zaproponował koncerty blackmetalowe, ba - cały festiwal można zrobić międzynarodowy. Black, death, hardcore, resztę też przytulimy. Ja to już oczyma wyobraźni widzę... Samo dobro i korzyści gospodarcze.
Biznesplan
0.065538883209229