Dyskusje ogólne
2 m
20
Policjant vs zwykły obywatel to zawsze wygrywa ten pierwszy ale...
Policjant vs ukrainiec? Robi się ciekawie.
Policjant vs ukrainiec? Robi się ciekawie.
Policjant zatrzymując łamiącego prawo cudzoziemca nie może czuć się już bezpiecznie?
Policjant z wydziału kryminalnego z Wrocławia zatrzymywał cudzoziemca, który był podejrzany o to, że odebrał pieniądze od starszej osoby metodą tzw. oszustwo na wnuczka.
Zatrzymanie było dynamiczne, mężczyzna stawiał opór. Funkcjonariuszowi udało się go obezwładnić, ale na wskutek szarpaniny zatrzymany mężczyzna upadł i doznał urazu nosa.
Cel został osiągnięty, mężczyznę zatrzymano i postawiono przed obliczem prokuratora i tutaj zaczyna się cała historia.
Prokurator zauważył, że zatrzymany cudzoziemiec doznał urazu nosa i z urzędu wszczął postępowanie przeciwko policjantowi, który go zatrzymywał.
Zabezpieczono zapis z monitoringu, który oglądał wydział kontroli KWP we Wrocławiu a także BSW, zabezpieczono też inne dowody, które nie dostarczyły podstaw do stwierdzenia, aby funkcjonariusz dopuścił się przewinienia i policja sprawę zamknęła.
Prokuratura nie zgodziła się wynikami kontroli i skierowała do sądu akt oskarżenia, zarzucając policjantowi przekroczenie uprawnień oraz spowodowania obrażeń ciała zatrzymanego naruszając czynności narządów jego ciała na okres poniżej 7 dni. Policjantowi grozi do 3 lat więzienia i oczywiście zwolnienie ze służby.
Na szczęście komendant miejski i wojewódzki z Wrocławia zachowali się jak trzeba i policjant dalej pracuje służąc społeczeństwu zatrzymując kolejnych bandytów.
Mamy nadzieje, że sąd rejonowy w Kłodzku gdzie odbędzie się rozprawa policjanta, podejdzie do sprawy rzetelnie.
To już kolejny przypadek, podobny miał funkcjonariusz Michał Czabrowski z Trójmiasta. W złym kierunku to idzie.
Kolego z Wrocławia, masz nasze wsparcie. Do sprawy będziemy jeszcze wracać.
Zdjęcie ilustracyjne Polska Policja
Policjant z wydziału kryminalnego z Wrocławia zatrzymywał cudzoziemca, który był podejrzany o to, że odebrał pieniądze od starszej osoby metodą tzw. oszustwo na wnuczka.
Zatrzymanie było dynamiczne, mężczyzna stawiał opór. Funkcjonariuszowi udało się go obezwładnić, ale na wskutek szarpaniny zatrzymany mężczyzna upadł i doznał urazu nosa.
Cel został osiągnięty, mężczyznę zatrzymano i postawiono przed obliczem prokuratora i tutaj zaczyna się cała historia.
Prokurator zauważył, że zatrzymany cudzoziemiec doznał urazu nosa i z urzędu wszczął postępowanie przeciwko policjantowi, który go zatrzymywał.
Zabezpieczono zapis z monitoringu, który oglądał wydział kontroli KWP we Wrocławiu a także BSW, zabezpieczono też inne dowody, które nie dostarczyły podstaw do stwierdzenia, aby funkcjonariusz dopuścił się przewinienia i policja sprawę zamknęła.
Prokuratura nie zgodziła się wynikami kontroli i skierowała do sądu akt oskarżenia, zarzucając policjantowi przekroczenie uprawnień oraz spowodowania obrażeń ciała zatrzymanego naruszając czynności narządów jego ciała na okres poniżej 7 dni. Policjantowi grozi do 3 lat więzienia i oczywiście zwolnienie ze służby.
Na szczęście komendant miejski i wojewódzki z Wrocławia zachowali się jak trzeba i policjant dalej pracuje służąc społeczeństwu zatrzymując kolejnych bandytów.
Mamy nadzieje, że sąd rejonowy w Kłodzku gdzie odbędzie się rozprawa policjanta, podejdzie do sprawy rzetelnie.
To już kolejny przypadek, podobny miał funkcjonariusz Michał Czabrowski z Trójmiasta. W złym kierunku to idzie.
Kolego z Wrocławia, masz nasze wsparcie. Do sprawy będziemy jeszcze wracać.
Zdjęcie ilustracyjne Polska Policja