111
Szanowna braci degeneracka.
Wiem, że wielu z was złamało śluby czystości i stało się normikami zakładając rodziny. Niestety mnie też pojebało i wychodzę z pięknego celibatu, dlatego pytanie do was moi niemili - czy macie jakieś rady propo organizacji wesela? Na coś uważać, coś wziąć pod uwagę? Może ktoś poleci jakieś fajne miejsce w Małopolsce w okolicach Krakowa albo na Pomorzu gdzieś obok Trójmiasta? Rady typu "Nie żeń się" albo "Zwal konia i ci przejdzie" biorę sobie do serca jednak zależy mi też na bardziej wyszukanych (odpowiedzi w stylu "na chuj wydawać hajs na wesele jak zaraz i tak rozwód i podział majątku" też są cenne, ale nie takich szukam)
Za jakkolwiek pomocne odpowiedzi złoto i plus na profil.
PS. Liczę coś między 100-150 osób na wesele
PS.2. Jebać żydów.
0.062726020812988