31
He aż takie jaja że hej. Chodzi o to że fajnie mieć jakieś niedrogie sprzęty i trochę wiedzy. Braciak sprzedaje auto i umówił sie jutro u jakiegoś mechanika od kupującego na oglądanie. Miał spaloną żarówkę od dziennych (golf VI) i poprosił żeby mu wymienić. Po pierwsze rozwiązanie chujowe bo jak zwykle ciasno i ręki nie włożysz to jeszcze jakaś taka wkręcana z pinami no pierwszy raz na oczy widziałem. No i oczywiście 55 zł. No ale chuj odkręciłem filtr powietrza i jakoś wymieniłem. Dobra robie test, przekręcam kluczyk i jeb bład kontroli trakcji. WTF? Jeszcze raz jeb CHECK i mruga kontrolka świec (diesel). Myślę no chuj jutro na 9 umówiony chuj wie co sie porobiło. I tu wchodzi mój stary laptop z jakimś tam interfejsem z Alliexpres za 300 zł. Bład przepływu powietrza. Nie da sie skasować. Patrze pod maskę a tam sie kurwa wtyczka od przepływomierza lekko wypięła. Zapiąłem i wszytko z deski zniknęło. Ciekawe ile by jakiś mechanik skasował za taką poważną awarie.
0.061866044998169