Pytanie
2 m
25
Siema Dzidki,
Zwracam się z zapytaniem do bardziej doświadczonych pasażerów PKP IC.
Otóż pierwszy raz jechałem pociągiem (xD) i oczywiście spotkało mnie to, co wszystkich czyli opóźnienie.
Generalnie sprawa wygląda tak, że mieliśmy wyniki wypad o 6 rano z pkt A do B z przesiadką w Warszawie (ok. 45 minut na przesiadkę) i tego samego dnia powrót z B do A (również przez Warszawę.
Rano pociąg zaliczył ponad 60 minut opóźnienia (na trasie trwającej 1h 40 min xD) więc oczywiście nasz przesiadkowy sobie odjechał.
Dwa kolejne pociągi z Warszawy do B były pełne i konduktor nie był w stanie nam wygenerować nowych biletów. Pierwszy dostępny pociąg był chyba na godz. 13, więc w B bylibyśmy dopiero ok. 15.
Z racji, że do B jechaliśmy do muzeum i trochę pozwiedzać, to czas operacyjny niecałych 3 godzin ni chu chu nam się nie kalkulował, więc zrezygnowaliśmy i konduktor po prostu wydrukował nam to potwierdzenie opóźnienia i wejściówkę na pociąg powrotny z Warszawy do A.
Tu moje pytanie: anulowalismy już bilet z B do A na 18, oczywiście żydowskie skirwysyny odliczyli po 15%.
Widziałem na ich obsranym formularzu, że można dostać odszkodowanie 25% ceny biletów.
Czy jest szansa aby odzyskać te 15% potrącone z rezygnacji, oraz kasę za bilety z A do B? Glupi kupiłem 1 klasę, więc trochę mnie boli utrata 190 zł. tylko za trasę do tfu Warszawy i spowrotem.
Nie śni mi się nawet odzyskiwanie biletów za wejście do muzeum, chociaż imho też powinni to zwrócić, ponieważ to przez opóźnienie zrezygnowałem z trasy do B, ale rozumiem, że to dyskusyjne.
Zwracam się z zapytaniem do bardziej doświadczonych pasażerów PKP IC.
Otóż pierwszy raz jechałem pociągiem (xD) i oczywiście spotkało mnie to, co wszystkich czyli opóźnienie.
Generalnie sprawa wygląda tak, że mieliśmy wyniki wypad o 6 rano z pkt A do B z przesiadką w Warszawie (ok. 45 minut na przesiadkę) i tego samego dnia powrót z B do A (również przez Warszawę.
Rano pociąg zaliczył ponad 60 minut opóźnienia (na trasie trwającej 1h 40 min xD) więc oczywiście nasz przesiadkowy sobie odjechał.
Dwa kolejne pociągi z Warszawy do B były pełne i konduktor nie był w stanie nam wygenerować nowych biletów. Pierwszy dostępny pociąg był chyba na godz. 13, więc w B bylibyśmy dopiero ok. 15.
Z racji, że do B jechaliśmy do muzeum i trochę pozwiedzać, to czas operacyjny niecałych 3 godzin ni chu chu nam się nie kalkulował, więc zrezygnowaliśmy i konduktor po prostu wydrukował nam to potwierdzenie opóźnienia i wejściówkę na pociąg powrotny z Warszawy do A.
Tu moje pytanie: anulowalismy już bilet z B do A na 18, oczywiście żydowskie skirwysyny odliczyli po 15%.
Widziałem na ich obsranym formularzu, że można dostać odszkodowanie 25% ceny biletów.
Czy jest szansa aby odzyskać te 15% potrącone z rezygnacji, oraz kasę za bilety z A do B? Glupi kupiłem 1 klasę, więc trochę mnie boli utrata 190 zł. tylko za trasę do tfu Warszawy i spowrotem.
Nie śni mi się nawet odzyskiwanie biletów za wejście do muzeum, chociaż imho też powinni to zwrócić, ponieważ to przez opóźnienie zrezygnowałem z trasy do B, ale rozumiem, że to dyskusyjne.