Wiedza
2 m
6
Popełniłem kanał o historii SPA, saun, jacuzzi i innych sposobów moczenia dupy
Czołem dzidki.
Od jakiegoś czasu po godzinach dłubię sobie kanał na YouTube o historii SPA, saun, term, jacuzzi i całej tej branży, która dzisiaj kojarzy się głównie z hotelem, szlafrokiem i przepłaconym masażem.
Tylko że jak zacząłem grzebać głębiej, wyszło kilka całkiem ciekawych rzeczy.
Na przykład:
– SPA prawdopodobnie wcale nie oznacza słynnego „Sanus Per Aquam”
– Jacuzzi to nazwisko konkretnej rodziny
– rzymskie termy były trochę basenem, siłownią, biblioteką i klubem towarzyskim w jednym
– a spora część rzeczy, które dziś sprzedaje się jako nowoczesny wellness, ma korzenie sprzed setek albo tysięcy lat
Kanał zrobiłem bez pokazywania ryja. Jest narracja, historia i materiały archiwalne. Staram się też nie robić z tego wykładu dla archeologów, tylko coś do odpalenia wieczorem albo przy robocie.
Wrzucam jeden z odcinków poniżej.
Nie będę żebrał o suby ani łapki. Bardziej jestem ciekaw, czy taki format w ogóle wam siada i co byście poprawili, zanim ulepię następne kilkadziesiąt odcinków.
Jak kogoś interesują takie historyczno-techniczne pierdoły, to może znajdzie coś dla siebie.
Jak nie, to scrollujcie dalej, a ja wypierdalam.
Czołem dzidki.
Od jakiegoś czasu po godzinach dłubię sobie kanał na YouTube o historii SPA, saun, term, jacuzzi i całej tej branży, która dzisiaj kojarzy się głównie z hotelem, szlafrokiem i przepłaconym masażem.
Tylko że jak zacząłem grzebać głębiej, wyszło kilka całkiem ciekawych rzeczy.
Na przykład:
– SPA prawdopodobnie wcale nie oznacza słynnego „Sanus Per Aquam”
– Jacuzzi to nazwisko konkretnej rodziny
– rzymskie termy były trochę basenem, siłownią, biblioteką i klubem towarzyskim w jednym
– a spora część rzeczy, które dziś sprzedaje się jako nowoczesny wellness, ma korzenie sprzed setek albo tysięcy lat
Kanał zrobiłem bez pokazywania ryja. Jest narracja, historia i materiały archiwalne. Staram się też nie robić z tego wykładu dla archeologów, tylko coś do odpalenia wieczorem albo przy robocie.
Wrzucam jeden z odcinków poniżej.
Nie będę żebrał o suby ani łapki. Bardziej jestem ciekaw, czy taki format w ogóle wam siada i co byście poprawili, zanim ulepię następne kilkadziesiąt odcinków.
Jak kogoś interesują takie historyczno-techniczne pierdoły, to może znajdzie coś dla siebie.
Jak nie, to scrollujcie dalej, a ja wypierdalam.