37
Czołem Dzidki!
Ostatnie dyskusje pod moimi wpisami pokazały, że potrafimy gadać o polityce na poziomie, którego próżno szukać w telewizji. Koncepcja Cyfrowego Veta, „trybu incognito” dla ustaw i twardego bata na Wiejską rozgrzała sekcję komentarzy.

Ale im dłużej czytam Wasze opinie, tym częściej trafiam na ten sam wniosek: „Pomysł spoko, ale w Polsce się nie da, bo ludzie to barany, a politycy i tak nas wydymają”.
Zanim to jednak definitywnie skreślimy i wrócimy do wrzucania memów, spójrzcie na główny cel tego rozwiązania:


Odebranie politykom monopolu na wywoływanie wojen domowych

Zauważyliście, jak działa ten system? Za każdym razem, gdy rządy wywalają się na ekonomii, drożyźnie czy niegospodarności, z kapelusza wyciągany jest ten sam zestaw zastępczy: aborcja, związki partnerskie, religia w szkołach albo inna wojna światopoglądowa.
Politycy napuszczają nas na siebie, grają na emocjach, robią z tego cyrk na 4 lata, a pod osłoną tej dymnej zasłony po cichu uchwalają nowe podatki i doją budżet. 

Cyfrowe Veto i Referendum Obywatelskie tną ten układ u podstaw:

Sprawy światopoglądowe i społeczne trafiają bezpośrednio pod głosowanie ludzi w aplikacji.

Społeczeństwo decyduje raz, bez zbędnego biurokratycznego bełkotu i grzania tematu przez lata w telewizji.

Politycy tracą paliwo do dzielenia nas. Zostają sprowadzeni do roli administratorów, którzy mają dbać o drogi, budżet i bezpieczeństwo, a nie decydować za nas w sprawach światopoglądu czy naszych kieszeni.

I tu moje pytanie do Was bez ściemy:
Czy widzicie sens w stworzeniu OBYWATELSKIEGO PROTOTYPU takiego systemu, czy uważacie, że jako społeczeństwo jesteśmy już tak sparaliżowani fatalizmem, że wolimy dać się dalej rozgrywać?
Gdyby powstało niezależne, darmowe narzędzie (open-source), na którym co tydzień wjeżdżałaby JEDNA ustawa procesowana w Sejmie – obdarta z barw partyjnych i nazwisk, z wypunktowanym bilansem zysków/strat:

Czy poświęciłbyś te 30 sekund w tygodniu, żeby po prostu wejść i kliknąć VETO lub ZA?
Widzisz wartość w tym, żebyśmy wyjęli sprawczość z rąk 460 posłów i pokazali twarde dane: „Oto co uchwaliła Wiejska, a oto co uwaliło 30 tysięcy ludzi w ślepym teście”?
Byłbyś gotów poprzeć taki projekt – podbijając zasięg czy podrzucając pomysł dalej – żeby to nie zgasło w zarodku?

Jeśli uważacie, że jedyne co nam zostało, to patrzenie na ten cyrk i czekanie na „zbawcę” – spoko, przynajmniej będę wiedział, że nie ma co marnować prądu.
Ale jeśli jest tu grupa ludzi, która chce w końcu odebrać im sprawczość i pokazać środkowy palec za pomocą technologii – dajcie znać w komentarzach.
1. Widzisz w tym realny sens czy to utopia?
2. Gdyby taki system ruszył – wchodzisz w to chociażby jako zwykły głosujący?

Krótko i szczerze. Zobaczmy, czy jest tu z kim robić ten projekt.
0.093519926071167