7
Mało brakowało, a odegrałbyjlm rolę jak z sitcomu.
Podjeżdżam na stację, tankuję auto, a w środku kolejka z autobusu do kasy – około 15 osób. Oddział geriatryczny. Każdy pełne ręce zakupów, głównie różnej maści trunków.
Grzecznie pytam, czy mógłbym zapłacić poza kolejnością, bo pewnie i tak wszyscy są z jednego autobusu. Opiekunka wycieczki na to, że nie, bo i tak są spóźnieni. Tłumaczę, że zapłacę kartą w 30 sekund, a oni przecież nie odjadą szybciej, skoro cała kolejka to jedna grupa. No ale nie było mocnych.
W mojej głowie narodził się więc plan: moje auto przy dystrybutorze i tak blokuje ich autobus, więc w sumie mogę te 30 minut poczekać. A przy okazji zamówić hot doga, rozejrzeć się po sklepie, a na koniec – po takim czekaniu – jeszcze skorzystać z toalety. Mnie się nie spieszy. Pewnie tez mi zejdzie z 30min. Chyba ze kawa dojdzie to moze i dłużej.
Kierowca autobusu chyba jednak potrafił czytać w myślach... Podszedł do mnie i zapytał, czy chcę zapłacić za paliwo. Gdy potwierdziłem, powiedział, żebym szedł pierwszy. Opiekunka i reszta kolejki zaczęły protestować, na co on spokojnie odparł, że i tak stąd nie odjadą, dopóki nie odblokuję dystrybutora. I chyba doznali olśnienia.
No cóż, mój misterny plan spalił na panewce. Niewiele jednak brakowało, a zostałbym pewnie gwiazdą internetu!
0.31568694114685