12
a jak Ci przejedzie na przejściu dla pieszych, gdzie nie ma znaku przejazdu dla rowerów możesz go legitnie pierdolnąć. Poprawić kilka lepami, zadzwonić na policję i to jego wina. Policji powiesz- no ale się poturbował, panie, tu przejście dla pieszych tylko jest, co on..? Samobójca..?
Zaraz udajesz, że mdlejesz z nerwów, przyjeżdża karetka, biorą Cię na SOR, badają leżysz dzień, dwa i wypisują. Przy wychodzeniu "mdlejesz", znowu Cię zabierają bo przecież jakiegoś urazu nie wykryli i będzie przypał jak zdechniesz u nich na progu. Wytrzymaj powyżej siedmiu dni w szpitalu i odszkodowanko, że o ja cie pierdole. Reszty już nie napiszę bo się wysrałem. Wypierdalam.
0.064526081085205