Polityka
2 m
5
Można olać żydowsko-banderowskie jednostki formowane do walk z kacapami - w końcu to patokonflikt w patologicznej wschodniej rodzinie. Najwyraźniej reprezentacja Żydów w ukraińskim rządzie jest na tyle duża, że nie obawiają się nowych pogromów. Polskich interesów nie reprezetuje tam nikt, ale ciul, niech sobie tam czczą, oprócz pedała Bandery nawet samego Belzebuba, w Polsce powinni być ścigani za szerzenie ludobójczej ideologii.
Można olać fakt wykorzystywania ukraińskiego mięsa armatniego do walki eurokołchozu z kacapami, przynajmniej dopóki nie dotknie to polskiego rekruta. Szkoda oczywiście kasy którą rozkradnie ukraińska kleptokracja, ale cóż, kasa zaraz się skończy dla wszystkich.
Ale kolonizacja cywilizacyjna, czy raczej przywleczenie, zarażanie wschodnią mentalnością, przenoszenie takich patologii jak handel dziećmi do Polski - to już przesada.