Dyskusje ogólne
1 m
52
Policja w tym kraju to jakiś żart. Jakiś gówniarz jebany sprzedawał dzisiaj pod Biedronką jakieś owoce. Jabłka i gruszki, chuj wie skąd je ma, dzieciak sprzedawał w koszyku jakimś zjebanym. Że względu na ryzyko zdrowotne, bo chuj wie skąd te owoce. Zadzwoniłem po straż miejską. Jak POWINNI zrobić wszyscy, którzy tylko to zobaczyli, jak widać byłem jedyny.Straz przyjechała, obserwowałem interwencje z boku, nie podchodząc z początku. Po chwili zobaczyłem, że chcą sobie iść, nie podejmując czynnosci wobec gówniarza. Więc od razu wkroczyłem do akcji, wyciągnąłem telefon i zacząłem nagrywać. Domagając się konfiskaty nieopodatkowanego, nie sprawdzonego towaru. Wielcy stróże prawa, chcieli żebym dał spokój chłopakowi, ale stałem twardo i mówię że poproszę ich numery odznak i nazwiska. To wystarczyło i w końcu zaczęli czynności. Jednak nagle chuj wie skąd, pojawiła się policja bo usłyszeli moje krzyki. I wyobraźcie sobie że te kurwy, powiedziały żeby do strażników, żeby jechali a Oni się wszystkim zajmą. Policjant wziął mnie na bok i próbuje mi tłumaczyć że to dziecko. Więc się wzburzyłem i krzyknąłem że chuj z niego, a nie stróż prawa skoro pozwala temu bekartowi okradać państwo. A ten jebany chuj od 7 boleści, zglebował mnie i że aresztuje mnie, za obrazę funkcjonariusza na służbie. Ten kraj jest kurwa chory, człowiek pilnuje żeby ludzie nie parkowali na chodnikach, żeby nie było okradania państwa. A te kurwy tak mnie traktują. "TO JA DAJE WAM WYPŁATĘ, Z MOICH PODATKOW KURWY STARE ŻYJECIE, TO JA WAM KURWY ROZKAZUJE, MACIE ZKAPAC TE JEBANE NASIENIE SZTANA I UKARAC ZABRAĆ DO WIĘZIENIA. " Tak im krzyknąłem, a te kurwy mnie paralizatorem. Dlatego przychodzę z pytaniem, jak mogę jakoś ich zaskarżyć, czy coś? Nie chcą mnie wpuścić na komisariat i straszą aresztem. No i co zrobić z tym jebanym pierdolonym gnojem zajebanym. Wiem gdzie mieszka i rozmawiałem z rodzicami, ale ojciec przy 5 wizycie zagroził mi pobiciem, jeżeli jeszcze raz przyjdę