30
Jakby wszyscy mówili różnymi językami.

Wszyscy jako ludzie mają równe prawa, bo na tym właśnie polega liberalizm, na zniesieniu klasowości i przyznaniu jednostce równych praw wobec prawa. Nie oznacza to jednak, że wszyscy mają równe możliwości czy predyspozycje, ani tym bardziej że powinni osiągać takie same rezultaty.

Niski skacze niżej, człowiek bez nogi nie pobiegnie, a osoba bez jednej ręki nie będzie tak sprawna w niektórych pracach manualnych jak osoba posiadająca obie. Nie oznacza to jednak, że taka osoba nie może być produktywna ani znaleźć dla siebie miejsca. Jeżeli nie jest w stanie wykonywać jednej pracy, może wykonywać inną, odpowiednią do swoich możliwości. W przypadku osób z niepełnosprawnościami można dodatkowo tworzyć dostosowane stanowiska pracy czy systemy zatrudnienia chronionego. Nie obniża się jednak wymagań dla wszystkich pracowników tylko po to, aby zrównać ich możliwości.

Tak samo jest z kobietami i mężczyznami. Przeciętny mężczyzna jest silniejszy fizycznie od przeciętnej kobiety. Jeżeli więc konkretne stanowisko wymaga określonej sprawności fizycznej, wymagania powinny wynikać z charakteru tej pracy, a nie z potrzeby osiągnięcia równej reprezentacji obu płci. Nie oznacza to oczywiście, że należy wykluczać kobiety, tj. jeżeli konkretna kobieta spełnia wymagania, powinna mieć dokładnie taką samą możliwość wykonywania tej pracy jak mężczyzna. Analogicznie mężczyzna może pracować w zawodzie opiekuńczym, nawet jeżeli statystycznie więcej kobiet wybiera takie zawody.

Hasło lewicy "każdemu według potrzeb, od każdego według możliwości" nie oznacza przecież, że każdy ma otrzymać dokładnie tyle samo albo że wszystkim należy ustawić wymagania na poziomie najsłabszego uczestnika. Nie wiem więc, skąd zarówno na prawicy, jak i wśród części osób określających się jako lewicowe, pojawia się przekonanie, że wyrównywanie szans musi oznaczać wyrównywanie wyników poprzez obniżanie wymagań.

Każdy powinien mieć możliwość wykorzystania swoich zdolności i dawać od siebie tyle, ile rzeczywiście może. Ludzie różnią się między sobą biologicznie, psychicznie i pod względem predyspozycji. Mężczyzna nie urodzi dziecka, podobnie jak kobieta nie będzie przeciętnie dysponowała taką samą siłą fizyczną jak mężczyzna. Kobiety statystycznie częściej wybierają zawody opiekuńcze, takie jak pielęgniarka czy nauczycielka, a mężczyźni częściej wybierają zawody techniczne. Nie wynika z tego jednak, że należy kogokolwiek zamykać w tych rolach.

Równość polega więc na tym, że kobieta może zostać inżynierem, mężczyzna pielęgniarzem, a osoba z niepełnosprawnością może pracować na stanowisku odpowiadającym jej możliwościom. Nie polega natomiast na tym, że wszyscy muszą mieć identyczne wyniki, identyczne zarobki czy identyczną reprezentację w każdym zawodzie.
0.072088956832886