Dyskusje ogólne
1 m
35
Kontekst: Na studiach miałem znajomą i na szczęście tylko znajomą co czasami przychodziła na wykłady na wydział politechniczny "znaleźć sobie chłopa". Strategia dobra tylko zapomniała o wyłaczeniu swojego autyzmu, żyła trochę w swoim świecie przekonana o tym, że jest dla inżynierów "celem do zdobycia". Z twarzy i tak ogólnie to była mniej więcej 5/10 i nawet można było powiedzieć, że dobry materiał gdyby nie jej mentalność przez co jej "światopogląd" sie szybko posypał gdy po jednej rozmowie zainteresowanie spadało od -10% (ludzie unikali jej poprzez nie przychodzenie na wykłady), ale znalazła sobie jakiegoś z mojego roku.
Pech chciał, że potem zostałem przypisany razem z nim do jedego projektu grupowego. Chłop w miarę ogarnięty i pomógł mi zaciągnąć projekt do końca ciągnąc trzecie zepsute koło, które ledwo potrafiło programować (to już inna historia). Projekt się udał, skończyliśmy studia
Kilka lat po tym pisze do mnie ona: "co u mnie, co porabiam itp.". Para w czasie tych kilku lat zrobiła sobie dwójkę dzieci, obecnie mają trzeciego syna, ona siedzi na macierzyńskim. On lata po holandi i zapierdala po biurach ogarniając serwery itp. Jej sie ewidentnie nudzi bo pisała bardzo długo ze mną. Ponad miesiąc trwały te dyskusje o wszystkim i o niczym. Myślałem o zakończeniu rozmów, ale jej ojciec robi w systemach bankowych więc zawsze miałbym furtkę gdyby coś mi się odjebało w obecnej robocie.
W tym samym czasie jej mąż zjechał na urlop do Polski. Znów pech chciał i spotkaliśmy się na mieście. Gadka szmatka, poszliśmy na piwo. Tak jak sądziłem nie układa im się, ona ostatnio nawet rozjebała auto (na szczęście nikomu nic nie jest) bo nie wyrobiła na zakręcie. Dom się im sypie bo stary budynek po dziadkach był budowany za czasów komuny ze wszystkiego co było i za pomocą każdego majstra, w skrócie chujowo. Jednocześnie kasa się zmniejsza bo go zwalniają i szuka roboty więc łata sam dom ile się da korzystając z poradników.
Ona zaczeła narzekać mi na niego, że chujowy mąż bo nie przynosi hajsu, bo nie potrafi naprawić kranu itp.
Teraz oboje piszą często do mnie się wyżalić, żadne nie wie o tym, że pisze z ich drugą połówką.
Ostatnio nawet dostałem od nich stwierdzenia
on: dobrze, że nie wziąłeś jej bo byś zjebał sobie życie
ona: mogłam wybrać innego to bym może miała lepsze życie
Co wy byście zrobili aby nie ujebać znajomości ?
Pech chciał, że potem zostałem przypisany razem z nim do jedego projektu grupowego. Chłop w miarę ogarnięty i pomógł mi zaciągnąć projekt do końca ciągnąc trzecie zepsute koło, które ledwo potrafiło programować (to już inna historia). Projekt się udał, skończyliśmy studia
Kilka lat po tym pisze do mnie ona: "co u mnie, co porabiam itp.". Para w czasie tych kilku lat zrobiła sobie dwójkę dzieci, obecnie mają trzeciego syna, ona siedzi na macierzyńskim. On lata po holandi i zapierdala po biurach ogarniając serwery itp. Jej sie ewidentnie nudzi bo pisała bardzo długo ze mną. Ponad miesiąc trwały te dyskusje o wszystkim i o niczym. Myślałem o zakończeniu rozmów, ale jej ojciec robi w systemach bankowych więc zawsze miałbym furtkę gdyby coś mi się odjebało w obecnej robocie.
W tym samym czasie jej mąż zjechał na urlop do Polski. Znów pech chciał i spotkaliśmy się na mieście. Gadka szmatka, poszliśmy na piwo. Tak jak sądziłem nie układa im się, ona ostatnio nawet rozjebała auto (na szczęście nikomu nic nie jest) bo nie wyrobiła na zakręcie. Dom się im sypie bo stary budynek po dziadkach był budowany za czasów komuny ze wszystkiego co było i za pomocą każdego majstra, w skrócie chujowo. Jednocześnie kasa się zmniejsza bo go zwalniają i szuka roboty więc łata sam dom ile się da korzystając z poradników.
Ona zaczeła narzekać mi na niego, że chujowy mąż bo nie przynosi hajsu, bo nie potrafi naprawić kranu itp.
Teraz oboje piszą często do mnie się wyżalić, żadne nie wie o tym, że pisze z ich drugą połówką.
Ostatnio nawet dostałem od nich stwierdzenia
on: dobrze, że nie wziąłeś jej bo byś zjebał sobie życie
ona: mogłam wybrać innego to bym może miała lepsze życie
Co wy byście zrobili aby nie ujebać znajomości ?