Dyskusje ogólne
1 m
70
Jak sobie radzicie z brakiem dziewczyny? Ostatnio uzależniłem sie od pracy i alkoholu (jedno piwo wieczorem) i w sumie to trochę lepiej się czuję ale nie wiem czy to dobrze, boję sie swoich myśli przez co nie mogę po prostu leżeć i nic nie robić. Próbowałem wiele razy, poddawałem sie wiele razy, spotykałem się a i tak zawsze chuj z tego, najchętniej bym sie poddał i sobie odpuścił ale nie potrafię i cały czas próbuje sobie znałeść jakaś bezskutecznie. Wyglądam 6/10 albo 7/10 jestem w miarę normalny ale nie potrafię rozmawiać z kobietami, nudzi mnie to o ile to nie temat o ruchaniu albo co kto zrobił (bo o czym innym mozna gadac?). Będąc szczerym to głównie zależy mi na ruchaniu ale znudziło mi sie chodzenie na dziwki bo w sumie to nie jest to czego chcę. Słyszałem też że problemem jest że nie wierzę w to że mi sie uda i w sumie tak jest, szczerze bardziej wierzę w to że kiedyś kupię sobie czarne lambo niż znajdę dziewczynę i wydaję mi sie to prostsze do osiągnięcia