30
Czasmi sie zastanawiam co sie zmieniło.  Jakis kredyt był zawsze plus kiedys za wynajem sie płaciło teraz za wlasny domek i hipoteka w podobnej kwocie, byly co chwile wyjscia to do kina to gdzies do hotelu wyjazdy i nigdy nie brakowało a teraz na dupie w domu caly czas prawie. Juz któryś miesiąc w tym roku sięgam po kartę kredytową bo kasa sie kończy.  Podwyzki pensji przez ostatnie dwa lata do smiech na sali a drożyzna niesamowita . Sam dojazd do pracy to miesięcznie lekko 1000 zł przy obecnych cenach paliw ...
Dalej tak bedzie to mnie kurwy wykończą i bede musial wracac do miasta czego nie zniosę...
Kobita zdalnie to raz lepiej raz gorzej, mówię ze lepiej jakby poszła do normalnej pracy moze gdzieś do biura nawet czy cos zeby ta pensja była stała to wtedy łatwiej wyliczyć to też tak średnio widzę...

Ciężkie czasy idą.
0.064257144927979