53
Woda ryżowa. Stosuję ją zamist antyperspirantu i zamiast szamponu przeciwłupieżowego.
Na codzień trzymam ją w atomizerze takim jak na zdjęciu i się nią pryskam. A czasem normalnie opłukuję nią całe ciało).
Ostatnio podobno jest viralowy trend "feromone maxxing" ktory polega na uwodzeniu lasek naturalnym zapachem własnego ciał poprzez zaprzestanie kąpieli oraz używania antyperspirantu. To czy ludzie dobieraja sie za pomocą feromonów to sprawa kontrowersyjna, nie wiadomo czy feromony odgrywają tutaj jakąs rolę. Natomiast jeśli ktos z was chce praktykowac feromone maxxing to niech to robi z głową. Niech zacznie od diety ktora jest zdrowa dla jelit (naprawia dysbioze jelitową i nie tylko jelitową) - żywnosc niskoprzetworzona (polecam prof. Cichosz) a w miejscowym i doraźnym naprawianiu probiotycznej bariery bakteryjnej na skórze, polecam właśnie wodę ryżową (np. Zamiast antyperspirantu, lub szamponu i mydła)
Woda ryzowa powstaje poprzez moczenie ryzu (lub kaszy) przez 30 min, odcedzenie ryżu (lub kaszy) i odstawienie tejże wody na 24 h w temperaturze pokojowej celem fermentacji i nabrania przez nią wlasciwosci probiotycznych. Po 24 h woda jest gotowa i od tego czasu trzymam ja w lodowce.
Pomaga miejscowo odbudowac naturalna pożyteczną flore bakteryjna na skórze i wypierac z niej bakterie gnilne.
Działa miejscowo i szybko. Oczywiście aby rozwiazac problem zapachu to przede wszystkim trzeba postawic na diete (ja po zjedzeniu kiszonej kapusty odczuwam poprawe zapachu do kilkanastu minut, ale woda ryzowa swietnie sie sprawdza jako rozwiazanie doraźne i miejscowe.
Zapach to problem dysbiozy (zły skład potu, ktory karmi bakterie gnilne kosztem bakterii mlekowych - a zły skład potu to niezdrowy tryb życia, zwłaszcza niezdrowa dieta) - często powiazany z dysbioza jelitową. Antyperspiranty i częste mycie się tylko maskuje problem zdrowotny.
Na codzień trzymam ją w atomizerze takim jak na zdjęciu i się nią pryskam. A czasem normalnie opłukuję nią całe ciało).
Ostatnio podobno jest viralowy trend "feromone maxxing" ktory polega na uwodzeniu lasek naturalnym zapachem własnego ciał poprzez zaprzestanie kąpieli oraz używania antyperspirantu. To czy ludzie dobieraja sie za pomocą feromonów to sprawa kontrowersyjna, nie wiadomo czy feromony odgrywają tutaj jakąs rolę. Natomiast jeśli ktos z was chce praktykowac feromone maxxing to niech to robi z głową. Niech zacznie od diety ktora jest zdrowa dla jelit (naprawia dysbioze jelitową i nie tylko jelitową) - żywnosc niskoprzetworzona (polecam prof. Cichosz) a w miejscowym i doraźnym naprawianiu probiotycznej bariery bakteryjnej na skórze, polecam właśnie wodę ryżową (np. Zamiast antyperspirantu, lub szamponu i mydła)
Woda ryzowa powstaje poprzez moczenie ryzu (lub kaszy) przez 30 min, odcedzenie ryżu (lub kaszy) i odstawienie tejże wody na 24 h w temperaturze pokojowej celem fermentacji i nabrania przez nią wlasciwosci probiotycznych. Po 24 h woda jest gotowa i od tego czasu trzymam ja w lodowce.
Pomaga miejscowo odbudowac naturalna pożyteczną flore bakteryjna na skórze i wypierac z niej bakterie gnilne.
Działa miejscowo i szybko. Oczywiście aby rozwiazac problem zapachu to przede wszystkim trzeba postawic na diete (ja po zjedzeniu kiszonej kapusty odczuwam poprawe zapachu do kilkanastu minut, ale woda ryzowa swietnie sie sprawdza jako rozwiazanie doraźne i miejscowe.
Zapach to problem dysbiozy (zły skład potu, ktory karmi bakterie gnilne kosztem bakterii mlekowych - a zły skład potu to niezdrowy tryb życia, zwłaszcza niezdrowa dieta) - często powiazany z dysbioza jelitową. Antyperspiranty i częste mycie się tylko maskuje problem zdrowotny.