67-latek obudził się rano z 28-centymetrową kiełbasą w odbycie.
Przyznał lekarzom, że nie pamięta, jak się tam znalazła.
Poprzedniego wieczoru pił sam. Rano obudził się z bardzo mocnym bólem i uczuciem, że coś jest zdecydowanie nie tak. W szpitalu lekarze wyczuli twardy przedmiot, ale dopiero tomografia pokazała, z czym mają do czynienia.
W odbytnicy i dalszej części jelita znajdował się długi przedmiot z metalowymi końcówkami. Miał 28 centymetrów długości.
I wtedy pacjent przypomniał sobie jedną rzecz.
Miał w domu taką kiełbasę.
Powiedział lekarzom, że to prawdopodobnie właśnie ona, ale nadal nie potrafił wyjaśnić, jak znalazła się w środku.
Lekarze usunęli przedmiot podczas kolonoskopii przy pomocy specjalnych kleszczy. Na szczęście jelito nie zostało przedziurawione i mężczyzna wyszedł ze szpitala następnego dnia.
Przyznał lekarzom, że nie pamięta, jak się tam znalazła.
Poprzedniego wieczoru pił sam. Rano obudził się z bardzo mocnym bólem i uczuciem, że coś jest zdecydowanie nie tak. W szpitalu lekarze wyczuli twardy przedmiot, ale dopiero tomografia pokazała, z czym mają do czynienia.
W odbytnicy i dalszej części jelita znajdował się długi przedmiot z metalowymi końcówkami. Miał 28 centymetrów długości.
I wtedy pacjent przypomniał sobie jedną rzecz.
Miał w domu taką kiełbasę.
Powiedział lekarzom, że to prawdopodobnie właśnie ona, ale nadal nie potrafił wyjaśnić, jak znalazła się w środku.
Lekarze usunęli przedmiot podczas kolonoskopii przy pomocy specjalnych kleszczy. Na szczęście jelito nie zostało przedziurawione i mężczyzna wyszedł ze szpitala następnego dnia.
Lekarz po tym zabiegu: