54
transportowanie dużych ilości niektórych orzechów (a w szczególności pistacji) wiąże się z ryzykiem pożaru i wybuchu. Nie chodzi tu jednak o małe opakowanie w plecaku czy bagażu podręcznym, lecz o masowy transport towarowy w kontenerach i ładowniach statków.Zagrożenie wynika z dwóch głównych zjawisk:1. Samozapłon biologiczno-chemiczny (np. pistacje)Pistacje charakteryzują się bardzo wysoką zawartością tłuszczu (od 45% do 55%) oraz niską zawartością wody. W międzynarodowym transporcie morskim są one oficjalnie sklasyfikowane według kodeksu IMDG jako towar niebezpieczny klasy 4.2 – substancje podatne na samozapłon.Proces ten przebiega następująco:Wilgoć i enzymy: Jeśli orzechy zostaną zapakowane z choćby minimalną ilością wilgoci, aktywują się w nich naturalne procesy rozkładu tłuszczów oraz mikroorganizmy (grzyby i bakterie).Wzrost temperatury: Procesy te uwalniają ciepło. W ogromnych, ciasno upakowanych stosach (np. w workach jutowych pod dużym naciskiem) ciepło nie ma dokąd ujść.Reakcja łańcuchowa: Gdy temperatura wewnątrz ładunku osiągnie odpowiednio wysoki poziom, dochodzi do autooksydacji tłuszczów (chemicznego samonagrzewania). W skrajnych przypadkach doprowadza to do osiągnięcia temperatury zapłonu i samorzutnego wybuchu ognia bez udziału iskry zewnętrznej.2. Wybuch pyłu organicznegoPodobnie jak w przypadku mąki czy cukru w silosach, masowy załadunek, zsypywanie i transport orzechów (np. pekan czy włoskich) generują ogromne ilości drobnego pyłu organicznego.Jeśli taki pył unosi się w powietrzu w zamkniętej przestrzeni (ładownia, silos) i osiągnie odpowiednie stężenie, wystarczy najmniejsza iskra elektrostatyczna lub mechaniczna, aby wywołać gwałtowny wybuch pyłu. Zjawisko to doprowadziło w przeszłości do kilku eksplozji w silosach rolniczych.Środki ostrożnościAby bezpiecznie transportować orzechy na skalę przemysłową, firmy logistyczne muszą bezwzględnie przestrzegać restrykcyjnych procedur: dokładnego suszenia przed załadunkiem, kontrolowania wilgotności, zapewnienia stałej wentylacji i niskiej temperatury w kontenerach. W domowej spiżarni nie ma się czego obawiać – małe ilości orzechów nie wygenerują warunków potrzebnych do samozapłonu.