Wyobraźcie sobie teraz, co musi się dziać w głowach najbardziej betonowego elektoratu PO, kiedy słyszą, że ich wielka legenda, za którą jeszcze niedawno daliby się pokroić, według ekipy Żurka była analfabetą.
Swoją drogą, ekipa Żurka tym jednym stwierdzeniem dorzuciła idealnie dobraną wisienkę na tym pięknym torcie w kształcie gówna, jakim są rządy Tuska.
W tle uśmiechnięci gimnastykują się jak mogą, żeby codziennie przypominać, że Nawrocki "ćpie" nikotynę, był sutenerem, brał udział w ustawkach i zapewne odpowiada za wszystkie nieszczęścia tego kraju.
Tymczasem wychodzi, że przez lata Polską rządził człowiek, którego kompetencje miały się sprowadzać do skreślenia szóstki w totolotku i postawienia wyuczonego szlaczku„L. Wałęsa” pod dokumentami, ktorych nie umiał czytać.
I teraz najlepsze: ci sami ludzie, którzy z największą powagą opowiadają o standardach, autorytetach i demokracji, muszą sobie jakoś poukładać w głowie fakt, że ich pomnik właśnie dostał od własnego obozu politycznego tabliczkę z napisem "analfabeta".
Kurwa, tego nawet Bareja by nie wymyślił.
Swoją drogą, ekipa Żurka tym jednym stwierdzeniem dorzuciła idealnie dobraną wisienkę na tym pięknym torcie w kształcie gówna, jakim są rządy Tuska.
W tle uśmiechnięci gimnastykują się jak mogą, żeby codziennie przypominać, że Nawrocki "ćpie" nikotynę, był sutenerem, brał udział w ustawkach i zapewne odpowiada za wszystkie nieszczęścia tego kraju.
Tymczasem wychodzi, że przez lata Polską rządził człowiek, którego kompetencje miały się sprowadzać do skreślenia szóstki w totolotku i postawienia wyuczonego szlaczku„L. Wałęsa” pod dokumentami, ktorych nie umiał czytać.
I teraz najlepsze: ci sami ludzie, którzy z największą powagą opowiadają o standardach, autorytetach i demokracji, muszą sobie jakoś poukładać w głowie fakt, że ich pomnik właśnie dostał od własnego obozu politycznego tabliczkę z napisem "analfabeta".
Kurwa, tego nawet Bareja by nie wymyślił.