Natrafiłem dziś na karła stojącego przy przystanku autobusowym..
-Wskakuj -mówię do niego.
-Podrzucę cię..
-Spierdalaj. - warknął karzeł.
"Niewdzięczny skurwysyn" - pomyślałem, zapiąłem plecak i poszedłem dalej.
-Wskakuj -mówię do niego.
-Podrzucę cię..
-Spierdalaj. - warknął karzeł.
"Niewdzięczny skurwysyn" - pomyślałem, zapiąłem plecak i poszedłem dalej.