Tu mama Artura, którego zwiecie czikitem. Leżę w łóżku i przeglądam memy i komentarze o moim synu, który nie może się pozbierać po waszej krytyce. To nie jego wina, że te ryby wciągł filtr i je przemieleło. Od dwóch dni leży w wannie i płacze. Błagam, dajcie mu spokój albo mnie krew zaleje. Albo czikit