0
Lekarz ginekolog bada pacjentkę. Trwa to bardzo długo, a lekarz wciąż tam grzebie i grzebie, nie przestaje. W końcu lekarz przerywa i mówi:

- bardzo panią przepraszam, ale pierwszy raz spotykam się z takim przypadkiem. Proszę się nie ruszać, ja muszę to skonsultować z innym lekarzem.

Wybiega gabinetu, biegnie przez korytarze, klatkę schodową, wpada do drugiego budynku, do gabinetu chirurga i zdyszany mówi:

- doktorze mam niezwykły przypadek, pacjentkę z pochwą jak arbuz! Musisz to sprawdzić.

Zatem obaj lekarze w pośpiechu biegną przez korytarze i wpadają do gabinetu ginekologa. Chirurg patrzy na pacjentkę i mówi"

- jaki arbuz? Przecież to zwykła pochwa

- no ale spróbuj.
0.23425602912903