Wiedza
4 t
2
Czołem Dzidowej Braci!
Wszyscy pewnie już słyszeli o tym kurwisku z Hameryki która zajebała swoje dzieci sznurkiem (w sumie nie pamietam jak się nazywała ale po co przejmować się takim ludzkim wyskrobkiem hehe), o rzecznicce praw dziecka która zabiera dziecko z domu przez dwie zamkniete butelki piwa, albo o paczkomatach gdzie se mozesz aborcyjne pigułki zamówić.
Dość tego!
Pora na historię z przeciwnego bieguna podejscia do swojego potomstwa. W tym celu zabieram Was w krótką ale zajebista podróż na dno morza u wybrzeży Kaliforni.
Wszyscy pewnie już słyszeli o tym kurwisku z Hameryki która zajebała swoje dzieci sznurkiem (w sumie nie pamietam jak się nazywała ale po co przejmować się takim ludzkim wyskrobkiem hehe), o rzecznicce praw dziecka która zabiera dziecko z domu przez dwie zamkniete butelki piwa, albo o paczkomatach gdzie se mozesz aborcyjne pigułki zamówić.
Dość tego!
Pora na historię z przeciwnego bieguna podejscia do swojego potomstwa. W tym celu zabieram Was w krótką ale zajebista podróż na dno morza u wybrzeży Kaliforni.
To tam bowiem udokumentowano przykład rodzicielskiego zaangażowania przekraczającego granice wyobraźni.
chodzi o ośmiornicę z gatunku Graneledone boreopacifica. Niby zwykły głowonóg, ale matka najpierwsza w świecie zwierząt!
Naukowcy z Monterey Bay Aquarium Research Institute udokumentowali, jedna z przedstawicielek tego gatunku opiekowała się swoimi jajami przez... 53 miesiące!
Czaicie kurwa?! 4 lata i 5 miesiecy bezustannej opieki nad potomstwem. W tym czasie samica przyjmowała tylko minimalną ilość pokarmu - nie miała czasu na takie pierdoły jak własne jedzenie w końcu miała ważniejsze sprawy na swej ośmiorniczej głowie - SWOJE JAJA które wyglądają o tak:
chodzi o ośmiornicę z gatunku Graneledone boreopacifica. Niby zwykły głowonóg, ale matka najpierwsza w świecie zwierząt!
Naukowcy z Monterey Bay Aquarium Research Institute udokumentowali, jedna z przedstawicielek tego gatunku opiekowała się swoimi jajami przez... 53 miesiące!
Czaicie kurwa?! 4 lata i 5 miesiecy bezustannej opieki nad potomstwem. W tym czasie samica przyjmowała tylko minimalną ilość pokarmu - nie miała czasu na takie pierdoły jak własne jedzenie w końcu miała ważniejsze sprawy na swej ośmiorniczej głowie - SWOJE JAJA które wyglądają o tak:
Pod koniec gdy zbliżał się czas wyklucia całkowicie przestała przyjmować pokarm (naukowcy podrzucali jej żarełko na patyku, ale Tytan-matka miała to w chuju).
Początek życia po wykluciu z jaja Jej dzieci stanowił również kres Jej życia - nawet po śmierci przysłużyła sie swoim dzieciom stanowiąc pierwsze schronienie dla nich.
Początek życia po wykluciu z jaja Jej dzieci stanowił również kres Jej życia - nawet po śmierci przysłużyła sie swoim dzieciom stanowiąc pierwsze schronienie dla nich.
Początkowo planowałem wrzucić tę dzidkę w okolicach dnia Matki, ale tyle chujozy dookoła się dziej, że pomyślałem, że przyda się wrzucić coś turbo pozytywnego i mam nadzieję inspirującego.
Dla zainteresowanych tematem: tego rodzaju podejscie do rozmnażania, czyli jednokrotne przystapienie do rozrodu to semelparyczność. Oprócz tej ośmiornicy taką strategię wybieraja np łososie które po tarle w rzece umierają. Przeciwna strategi rozrodcza - wilokrotne wyprowadzenie potomstwa w ciagu życie to iteroparyczność - większość zwierząt wybiera te strategię rozrodu (no chyba że jesteś sfeminizowaną p0lką to wtedy masz w dupie przekazywanie swoich genów). Dla jeszcze bardziej zainteresowanych tematem dziwaków wrzucam link do artykułu o Bohaterce tej dzidki.
https://doi.org/10.1371/journal.pone.0103437
Ucałujcie tam swoje Mamy jeśli macie to szczęście i są jeszcze na tym świecie obok Was. Ja już muszę radzić sobie bez mojej mamy.
Z Fartem Dzidki, udanego piątku!
Dla zainteresowanych tematem: tego rodzaju podejscie do rozmnażania, czyli jednokrotne przystapienie do rozrodu to semelparyczność. Oprócz tej ośmiornicy taką strategię wybieraja np łososie które po tarle w rzece umierają. Przeciwna strategi rozrodcza - wilokrotne wyprowadzenie potomstwa w ciagu życie to iteroparyczność - większość zwierząt wybiera te strategię rozrodu (no chyba że jesteś sfeminizowaną p0lką to wtedy masz w dupie przekazywanie swoich genów). Dla jeszcze bardziej zainteresowanych tematem dziwaków wrzucam link do artykułu o Bohaterce tej dzidki.
https://doi.org/10.1371/journal.pone.0103437
Ucałujcie tam swoje Mamy jeśli macie to szczęście i są jeszcze na tym świecie obok Was. Ja już muszę radzić sobie bez mojej mamy.
Z Fartem Dzidki, udanego piątku!