Źródło: RMF24
"Jak poinformowała nas miejscowa policja, około godz. 21:00 stróżów prawa z Bydgoszczy wezwano na interwencję do agresywnego 44-latka, który miał się samookaleczać.
Pierwszy patrol po przyjeździe ocenił sytuację i wezwał posiłki. Rzeczony mężczyzna wybiegł z klatki schodowej, nie reagował na polecenia policjantów i ruszył w ich kierunku z nożem. Funkcjonariuszka oddała w jego stronę strzał.
Na miejsce wezwano pogotowie, które zabrało rannego mężczyznę do szpitala. Wcześniej pierwszej pomocy udzielili mu policjanci. Krótko po godz. 22:00 44-latek zmarł w szpitalu."
"Jak poinformowała nas miejscowa policja, około godz. 21:00 stróżów prawa z Bydgoszczy wezwano na interwencję do agresywnego 44-latka, który miał się samookaleczać.
Pierwszy patrol po przyjeździe ocenił sytuację i wezwał posiłki. Rzeczony mężczyzna wybiegł z klatki schodowej, nie reagował na polecenia policjantów i ruszył w ich kierunku z nożem. Funkcjonariuszka oddała w jego stronę strzał.
Na miejsce wezwano pogotowie, które zabrało rannego mężczyznę do szpitala. Wcześniej pierwszej pomocy udzielili mu policjanci. Krótko po godz. 22:00 44-latek zmarł w szpitalu."
Jakaś epidemia, czy co? Trzeba rano wstać i iść do roboty, dzieci do szkoły wysłać a tu zawody nożownicy kontra Policja. Jak na razie wynik choć tragiczny to cieszy 2 do 0 dla Policji. Tylko jak na takie zagęszczenie zdarzeń to tych Policjantów brakuje. Może sytuacje poprawiło by przyjmowanie cywilów, do pracy nad papierami?