Ja tam szanuję Kołodziejczaka. Nie mieć kasy na koks tylko jakiś kryształ. Zakręcić się w polityce po hajs. Być narkomanem wysokofukcjonującym i nie dać się złapać oficjalnie do teraz. Ruchać baby i bawić się trzy noce pod rząd bez snu i jedzenia, a potem udzielać wywiadu.
Istne Las Vegas Parano. Jak postać dr Gonzo, który był chyba samoańczykiem. Udana wersja w nowoczesnej polityce, nie to co Nawrocki, który zostal od razu ze snusem złapany i cała Polska wiedziała. Ten to genialnie odegrał "amerykański sen" Raula Duke. Brakowało tylko eteru.
No i wszystko kurwa zepsuły baby. Wszystko zniszczą. Życie narkomana wysokofunkcjonującego, a bylo tak blisko na wygodne życie.
No i pamiętajcie na przyszłe wybory, nie głosujcie na konfe, bo jedzą psy, a Mentzen ucieka hulajnogą i wliczył alkohol za 60zł w koszta no i policjantkinie oburzył
No i wszystko kurwa zepsuły baby. Wszystko zniszczą. Życie narkomana wysokofunkcjonującego, a bylo tak blisko na wygodne życie.
No i pamiętajcie na przyszłe wybory, nie głosujcie na konfe, bo jedzą psy, a Mentzen ucieka hulajnogą i wliczył alkohol za 60zł w koszta no i policjantkinie oburzył