9
8 ton kamieni przywiezionych ze stawu, całowanie ich i performansy o seksualnym charakterze. Brzmi jak żart?
To „Kissing a Rock” w Galerii Sztuki Współczesnej w Katowicach.
Najbardziej kuriozalne jest jednak to, że za takie „dzieła” nie płaci ich twórca. Projekt jest dofinansowany przez Miasto Katowice oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Funduszu Promocji Kultury, czyli ze środków publicznych!
Rozumiecie to? Ktoś całuje kamienie za Wasze pieniądze i nazwa to sztuką!
Podczas otwarcia wystawy, uczestnicy byli zapraszani do przyczepiania kamieni do brzucha i klatki piersiowej, a do mikrofonu używanego do rejestrowania dotyku założono prezerwatywę.
Czy naprawdę tego typu „sztuka” powinna być finansowana z pieniędzy podatników?
Całowanie Kamieni jest normalne ty kamieniofobie.
0.054670095443726