Jak w tytule.
Nie, nie ma pokoju zajebanego plakatami z Bomby, ale ma kurwa wszystkie możliwe gadżety z uniwersum, jak go nazywa „otyłego pana”. To jest dla niego najlepszy i najłatwiejszy prezent, więc co niedzielę śmiga w skarpetkach z jakimiś kurwa czerwonymi kreaturami i mówi, że dzisiaj ubrał Domino, albo jakieś takie niebieskie i jedną nogę nazywa Bartek, a drugą Piotrek.
Stary generalnie jest ogarniętym typem, czego kurwa kompletnie nie mogę pojąć, bo mam wrażenie, że odpowiada wszystkim cytatami z tych zajebanych bajek. Jak rozmawia przez telefon, to zawsze jest: „Dzwon zawsze, byle nie w środy — w środy mi odpierdala”. Ja pierdolę, ile on deali stracił przez ten tekst XDDD, chociaż w sumie nie wiem, bo nie wtajemnicza mnie w to... Jak mówi, najpierw musi mnie wyleczyć z homoseksualizmu — NIE JESTEM GEJEM KURWA.
Jak coś tak kiedyś chciałem zagadać, jak zrobić pierwszy biznes czy coś, to on do mnie: „Widzisz, Ramirez, od zera do klasy średniej i to w 2 lata...”. O chuj mu chodzi XDDD? Niczego tego dnia się nie dowiedziałem.
Albo kiedyś zaczął mi pierdolić jakąś historię o tym, że kiedy jego koledzy robili fakultet, to on kurwa myk, druga restauracja i z Kosmiczną Pizzą czy jakoś tak na giełdę. Ja pierdolę.exe.
Generalnie moje ziomki mega się tym jarają — zawsze jak przychodzą do mnie, to pytają: „Co Pan gotuje?”, a mój stary na to: „Wodę”, i wszyscy bekę, a ja nie ogarniam, o chuj chodzi XDDD. Po czym daje nam szamę na stół i mówi: „Macie, małe kurwy, ja pierdolę, ale wstyd”. Albo rzuca jakieś owoce i mówi: „Jedzcie, to jest w chuj drogie”. Kurwa, już widzę, jak pomarańcze z Lidla są drogie XD.
Generalnie stary ogarnia się w różnych nieruchomościach, inwestycjach itp., więc przegląda dużo projektów. Za każdym, kurwa, każdym jebanym razem, jak coś zaznacza w projekcie, to słyszę z jego biura:
„Oooo, i teraz drugie kółeczko, i jeszcze takie tutaj jak siusiak...”
Historii z tym gównem jest więcej, niż ogarniam, bo nie wyłapuję wszystkich wstawek. Za to generalnie stary jest duszą towarzystwa, bo wielu jego kumpli poklepuje się po plecach i cytuje te frazy XD. Ja pierdolę, mówimy o 40-letnim typie, który powtarza, że mieszkamy na osiedlu dla zjebów.
Ja to generalnie wstydzę się z nim wychodzić, bo stary się nie hamuje. Kiedyś wzięliśmy moją koleżankę na kolację i jak zamówiłem z nią Colę Zero, to on do nas: „Zero, jak pedały” XDD. Wstyd jak ja pierdolę.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że rzucał tymi żarcikami cały wieczór i tak ją zauroczył, że sama potem zaczęła oglądać to gówno. Dla przykładu: nieważne, co kelner przyniesie, on zawsze pierdoli coś w stylu: „Ooo, zajebiście, znowu ryż”. Oczywiście nie jest to ryż, ale chuj z tym. Albo nie wiem, przynoszą pizzę, to on, że dzięki, ale poczeka, aż wystygnie. Albo że najlepsze piwo to ciepłe, wygazowane.
Kiedyś jak na jakiejś stacji stanęliśmy i ja z tą loszką zamawiamy sobie coś, a ja chciałem hot doga, to on przy niej, że to babski zwyczaj parówę do gęby pakować. Teraz w sumie mam bekę, ale wtedy myślałem, że spalę się ze wstydu.
Ale kurwa, talent do kobiet to odziedziczyłem po nim, cnie. Czasami słyszę, jak mama mówi, że chodź na nocny spacer romantyczny albo do kina, a nasz kurwa Romeo mówi, że „kochaną w nocy to ja śpię” XDDDD. No kurwa amant.
Nie, nie ma pokoju zajebanego plakatami z Bomby, ale ma kurwa wszystkie możliwe gadżety z uniwersum, jak go nazywa „otyłego pana”. To jest dla niego najlepszy i najłatwiejszy prezent, więc co niedzielę śmiga w skarpetkach z jakimiś kurwa czerwonymi kreaturami i mówi, że dzisiaj ubrał Domino, albo jakieś takie niebieskie i jedną nogę nazywa Bartek, a drugą Piotrek.
Stary generalnie jest ogarniętym typem, czego kurwa kompletnie nie mogę pojąć, bo mam wrażenie, że odpowiada wszystkim cytatami z tych zajebanych bajek. Jak rozmawia przez telefon, to zawsze jest: „Dzwon zawsze, byle nie w środy — w środy mi odpierdala”. Ja pierdolę, ile on deali stracił przez ten tekst XDDD, chociaż w sumie nie wiem, bo nie wtajemnicza mnie w to... Jak mówi, najpierw musi mnie wyleczyć z homoseksualizmu — NIE JESTEM GEJEM KURWA.
Jak coś tak kiedyś chciałem zagadać, jak zrobić pierwszy biznes czy coś, to on do mnie: „Widzisz, Ramirez, od zera do klasy średniej i to w 2 lata...”. O chuj mu chodzi XDDD? Niczego tego dnia się nie dowiedziałem.
Albo kiedyś zaczął mi pierdolić jakąś historię o tym, że kiedy jego koledzy robili fakultet, to on kurwa myk, druga restauracja i z Kosmiczną Pizzą czy jakoś tak na giełdę. Ja pierdolę.exe.
Generalnie moje ziomki mega się tym jarają — zawsze jak przychodzą do mnie, to pytają: „Co Pan gotuje?”, a mój stary na to: „Wodę”, i wszyscy bekę, a ja nie ogarniam, o chuj chodzi XDDD. Po czym daje nam szamę na stół i mówi: „Macie, małe kurwy, ja pierdolę, ale wstyd”. Albo rzuca jakieś owoce i mówi: „Jedzcie, to jest w chuj drogie”. Kurwa, już widzę, jak pomarańcze z Lidla są drogie XD.
Generalnie stary ogarnia się w różnych nieruchomościach, inwestycjach itp., więc przegląda dużo projektów. Za każdym, kurwa, każdym jebanym razem, jak coś zaznacza w projekcie, to słyszę z jego biura:
„Oooo, i teraz drugie kółeczko, i jeszcze takie tutaj jak siusiak...”
Historii z tym gównem jest więcej, niż ogarniam, bo nie wyłapuję wszystkich wstawek. Za to generalnie stary jest duszą towarzystwa, bo wielu jego kumpli poklepuje się po plecach i cytuje te frazy XD. Ja pierdolę, mówimy o 40-letnim typie, który powtarza, że mieszkamy na osiedlu dla zjebów.
Ja to generalnie wstydzę się z nim wychodzić, bo stary się nie hamuje. Kiedyś wzięliśmy moją koleżankę na kolację i jak zamówiłem z nią Colę Zero, to on do nas: „Zero, jak pedały” XDD. Wstyd jak ja pierdolę.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że rzucał tymi żarcikami cały wieczór i tak ją zauroczył, że sama potem zaczęła oglądać to gówno. Dla przykładu: nieważne, co kelner przyniesie, on zawsze pierdoli coś w stylu: „Ooo, zajebiście, znowu ryż”. Oczywiście nie jest to ryż, ale chuj z tym. Albo nie wiem, przynoszą pizzę, to on, że dzięki, ale poczeka, aż wystygnie. Albo że najlepsze piwo to ciepłe, wygazowane.
Kiedyś jak na jakiejś stacji stanęliśmy i ja z tą loszką zamawiamy sobie coś, a ja chciałem hot doga, to on przy niej, że to babski zwyczaj parówę do gęby pakować. Teraz w sumie mam bekę, ale wtedy myślałem, że spalę się ze wstydu.
Ale kurwa, talent do kobiet to odziedziczyłem po nim, cnie. Czasami słyszę, jak mama mówi, że chodź na nocny spacer romantyczny albo do kina, a nasz kurwa Romeo mówi, że „kochaną w nocy to ja śpię” XDDDD. No kurwa amant.
Ja to generalnie jestem lvl 16, to wiecie, chce się człowiek czegoś o życiu dowiedzieć. Kurwa XD, ile się nasłuchałem zajebanych rad typu: „Pamiętaj, że pieniądze nie dają szczęścia, tylko luksus”. Nie wiem, czy to też z tych bajek o tym pedalskim kapitanie, czy sam to wymyślił.
Kurwa, a raz jak w góry pojechaliśmy... Co chwilę powtarzał przy ludziach, że strasznie wali tu chujem i żebym się umył.
Oczywiście każda czynność jest inna — granie w karty, niezależnie w co, zawsze mówi: „MYYYYK MAKAO!” i szczerzy ryja do siebie XD. Jak kiedyś powiedziałem, że przecież gramy w pokera, to jakoś mega się zajarał. Nie wiem w sumie czemu, ale nasza więź stała się mocniejsza tamtej nocy. Jak mu to powiedziałem, to nazwał mnie Marik 1234 i powiedział, że w takim razie przyjdzie z kolegami japidix XDD.
Generalnie stary to zajebisty gościu. Można powiedzieć, że w gronie rodziny, znajomych czy współpracowników bardzo go lubią — dostał od kolegów ksywę Modest XD.
Kiedyś nawet próbowałem obejrzeć to gówno, ale dla mnie to bajka dla debili. Jak mu powiedziałem, to usłyszałem, że nie jestem kosmitą, tylko kurwą... XD.
Kocham go, ale czasami nie mogę kurwa już wytrzymać — jak z tym walczyć mirki?
Kurwa, a raz jak w góry pojechaliśmy... Co chwilę powtarzał przy ludziach, że strasznie wali tu chujem i żebym się umył.
Oczywiście każda czynność jest inna — granie w karty, niezależnie w co, zawsze mówi: „MYYYYK MAKAO!” i szczerzy ryja do siebie XD. Jak kiedyś powiedziałem, że przecież gramy w pokera, to jakoś mega się zajarał. Nie wiem w sumie czemu, ale nasza więź stała się mocniejsza tamtej nocy. Jak mu to powiedziałem, to nazwał mnie Marik 1234 i powiedział, że w takim razie przyjdzie z kolegami japidix XDD.
Generalnie stary to zajebisty gościu. Można powiedzieć, że w gronie rodziny, znajomych czy współpracowników bardzo go lubią — dostał od kolegów ksywę Modest XD.
Kiedyś nawet próbowałem obejrzeć to gówno, ale dla mnie to bajka dla debili. Jak mu powiedziałem, to usłyszałem, że nie jestem kosmitą, tylko kurwą... XD.
Kocham go, ale czasami nie mogę kurwa już wytrzymać — jak z tym walczyć mirki?