20
Kowboj z wapienia. Skamieniała ludzka stopa w bucie z lat 50.
W 1980 roku, w wyschniętym korycie strumienia w pobliżu miejscowości Iraan w zachodnim Teksasie, Jerry Stone, pracownik firmy naftowej Corvette Oil Company, miał natrafić na niezwykły przedmiot: skórzany but kowbojski, którego wnętrze zawierało skamieniałe kości fragmentu ludzkiej nogi i stopy. Znalezisko zyskało nazwę The Limestone Cowboy, czyli „Kowboj z wapienia”.
Najbardziej intrygujący szczegół? Według osoby, która rozpoznała producenta obuwia, sam but miał powstać na początku lat 50. XX wieku.
But wykonano ręcznie w zakładzie M. L. Leddy Boot Company w San Angelo w Teksasie. Firma rozpoczęła działalność w 1936 roku. Gayland Leddy, bratanek jej założyciela, który dorastał w branży obuwniczej i przez lata pracował w rodzinnej firmie, rozpoznał charakterystyczny wzór przeszyć określany jako „szew numer 10”. Na tej podstawie ocenił, że obuwie pochodzi z początku lat 50.
Według opisu znaleziska zachował się gumowy spód buta, natomiast jego wnętrze miało zawierać zmineralizowane struktury przypominające kości nogi i stopy. To właśnie różnica między stanem obuwia a stanem jego zawartości sprawiła, że przypadek stał się przedmiotem zainteresowania osób badających możliwość szybkiego powstawania skamieniałości.
W 1980 roku, w wyschniętym korycie strumienia w pobliżu miejscowości Iraan w zachodnim Teksasie, Jerry Stone, pracownik firmy naftowej Corvette Oil Company, miał natrafić na niezwykły przedmiot: skórzany but kowbojski, którego wnętrze zawierało skamieniałe kości fragmentu ludzkiej nogi i stopy. Znalezisko zyskało nazwę The Limestone Cowboy, czyli „Kowboj z wapienia”.
Najbardziej intrygujący szczegół? Według osoby, która rozpoznała producenta obuwia, sam but miał powstać na początku lat 50. XX wieku.
But wykonano ręcznie w zakładzie M. L. Leddy Boot Company w San Angelo w Teksasie. Firma rozpoczęła działalność w 1936 roku. Gayland Leddy, bratanek jej założyciela, który dorastał w branży obuwniczej i przez lata pracował w rodzinnej firmie, rozpoznał charakterystyczny wzór przeszyć określany jako „szew numer 10”. Na tej podstawie ocenił, że obuwie pochodzi z początku lat 50.
Według opisu znaleziska zachował się gumowy spód buta, natomiast jego wnętrze miało zawierać zmineralizowane struktury przypominające kości nogi i stopy. To właśnie różnica między stanem obuwia a stanem jego zawartości sprawiła, że przypadek stał się przedmiotem zainteresowania osób badających możliwość szybkiego powstawania skamieniałości.
Tomografia komputerowa z 1997 roku
Według informacji opublikowanych na stronie poświęconej temu przypadkowi 24 lipca 1997 roku w Harris Methodist Hospital w Bedford w Teksasie przeprowadzono badania tomografii komputerowej (CT). Ich celem było zobrazowanie struktur znajdujących się wewnątrz buta. Badanie miała wykonać technik radiologiczna Evelyn Americus, AART.
Autorzy opisu twierdzą, że skany ujawniły struktury kostne fragmentu nogi i stopy. Komplet dokumentacji miał pozostać w Creation Evidence Museum w Glen Rose w Teksasie, razem z samym obiektem.
To istotny trop, ponieważ tomografia pozwala zajrzeć do wnętrza przedmiotu bez konieczności jego rozcinania. Aby jednak jednoznacznie ustalić, czym są widoczne struktury i w jaki sposób powstały, należałoby przeanalizować pełną dokumentację obrazową oraz wyniki niezależnych badań materiałowych.
Według informacji opublikowanych na stronie poświęconej temu przypadkowi 24 lipca 1997 roku w Harris Methodist Hospital w Bedford w Teksasie przeprowadzono badania tomografii komputerowej (CT). Ich celem było zobrazowanie struktur znajdujących się wewnątrz buta. Badanie miała wykonać technik radiologiczna Evelyn Americus, AART.
Autorzy opisu twierdzą, że skany ujawniły struktury kostne fragmentu nogi i stopy. Komplet dokumentacji miał pozostać w Creation Evidence Museum w Glen Rose w Teksasie, razem z samym obiektem.
To istotny trop, ponieważ tomografia pozwala zajrzeć do wnętrza przedmiotu bez konieczności jego rozcinania. Aby jednak jednoznacznie ustalić, czym są widoczne struktury i w jaki sposób powstały, należałoby przeanalizować pełną dokumentację obrazową oraz wyniki niezależnych badań materiałowych.
Przypadek „Kowboja z wapienia” jest przywoływany w dyskusjach o tempie powstawania skamieniałości. Jego zwolennicy wskazują na kontrast między butem datowanym na XX wiek a jego rzekomo skamieniałą zawartością. Ich zdaniem przykład ten podważa przekonanie, że procesy prowadzące do powstania skamieniałości zawsze wymagają milionów lat.
W rzeczywistości trzeba rozróżnić dwie kwestie. Mineralizacja niektórych materiałów może zachodzić stosunkowo szybko w sprzyjających warunkach, ale nie oznacza to, że każda skamieniałość powstała w krótkim czasie. Tempo procesu zależy między innymi od składu chemicznego środowiska, dostępności minerałów, temperatury i właściwości samego materiału.
W przypadku tego konkretnego buta kluczowe pozostaje ustalenie, czy jego zawartość rzeczywiście uległa petryfikacji, czy też widoczne struktury mają inne pochodzenie. Sam wygląd obiektu ani jego fotografia nie wystarczają do rozstrzygnięcia tej kwestii.
W rzeczywistości trzeba rozróżnić dwie kwestie. Mineralizacja niektórych materiałów może zachodzić stosunkowo szybko w sprzyjających warunkach, ale nie oznacza to, że każda skamieniałość powstała w krótkim czasie. Tempo procesu zależy między innymi od składu chemicznego środowiska, dostępności minerałów, temperatury i właściwości samego materiału.
W przypadku tego konkretnego buta kluczowe pozostaje ustalenie, czy jego zawartość rzeczywiście uległa petryfikacji, czy też widoczne struktury mają inne pochodzenie. Sam wygląd obiektu ani jego fotografia nie wystarczają do rozstrzygnięcia tej kwestii.