Dyskusje ogólne
2 t
55
Potrzebna rada, rozwiązanie, cokolwiek...
Nie oparlem sie pokusie panowie, teraz mi z tym ciężko.
Mianowicie, znam ziomka nascie juz lat pewnie, lubimy sie, czasami wyskoczymy na piwo czy pośmigać na moto a on poznał dziewczynę zza wschodniej granicy jakies 3/4 lata temu.Nie układa im sie jakoś super z tego co od niej wiem a on sie oświadczył...
I teraz skad to wiem, bo regularnie sie z nią spotykam. Najpierw byla kawa, potem kolacja i teraz pierwszy raz cos więcej w hotelu.
Mam wyzuty sumienia, bo wiem ze ona za niego wyjdzie, jest dobrym czlowiek i ma własną firmę ... powiedzieliśmy sobie ze to był jeden raz i zapominamy o temacie. Ale bylo tak dobrze ze obawiam sie ze najdzie ochota i znowu polegnę ..
Co robic panowie? Przyznać sie ziomkowi i zrujnowac my zycie czy moze jednak zapomnieć i przestać sie do nich odzywać, zerwać totalnie kontakt ? Kurwa mac jestem w kropce. Na wesele jak juz będzie kiedys to na bank nie pójdę ze strachu.
Nie oparlem sie pokusie panowie, teraz mi z tym ciężko.
Mianowicie, znam ziomka nascie juz lat pewnie, lubimy sie, czasami wyskoczymy na piwo czy pośmigać na moto a on poznał dziewczynę zza wschodniej granicy jakies 3/4 lata temu.Nie układa im sie jakoś super z tego co od niej wiem a on sie oświadczył...
I teraz skad to wiem, bo regularnie sie z nią spotykam. Najpierw byla kawa, potem kolacja i teraz pierwszy raz cos więcej w hotelu.
Mam wyzuty sumienia, bo wiem ze ona za niego wyjdzie, jest dobrym czlowiek i ma własną firmę ... powiedzieliśmy sobie ze to był jeden raz i zapominamy o temacie. Ale bylo tak dobrze ze obawiam sie ze najdzie ochota i znowu polegnę ..
Co robic panowie? Przyznać sie ziomkowi i zrujnowac my zycie czy moze jednak zapomnieć i przestać sie do nich odzywać, zerwać totalnie kontakt ? Kurwa mac jestem w kropce. Na wesele jak juz będzie kiedys to na bank nie pójdę ze strachu.