Witam szanowne grono. Jakiś czas temu wrzucałem grzybową lampkę która, ku mojemu zdziwieniu, trafiła na główną. W sumie to nie ma co się dziwić, bo jak wszyscy wiemy na główną trafia sporo gówna, hehe.
Wracając do tematu, ostatnio wystrugałem kolejną lampkę. Tym razem poświęciłem jej trochę więcej czasu. Jest sporo większa od poprzedniej, jest wielkości chłopa z rozmiarem buta 39, zabójcze 150cm.
Wracając do tematu, ostatnio wystrugałem kolejną lampkę. Tym razem poświęciłem jej trochę więcej czasu. Jest sporo większa od poprzedniej, jest wielkości chłopa z rozmiarem buta 39, zabójcze 150cm.
Całość jest z jednego kawałka drewna. Wycinana piłą spalinową, później potraktowana szlifierką kątową, vel. Gumówka, diaks, flexa, boszówka i chuj wie co jeszcze. Zeszło mi kilka dni na całość. Najgorszym momentem jest przepuszczanie kabla przez nogę a właściwie nawiercane, tak, żeby się wszystkie dziury że sobą zgrały. Tym razem wykończenie bardziej matowe, pokost lniany i wosk. Wcześniej dawałem lakier jachtowy ale świeci się jak psu jaje. Tu zdjęcie ze starą dla porównania.
Podstawę uzupełniłem w szczelinach mchem stabilizowanym, co moim zdaniem nadaje trochę leśnego klimatu i przełamuje surowość drewna.
Kupiłem też za 50 zł żarówkę kolorową sterowaną na wifi ale gówno połączyło się raz z telefonem a później nie wykrywało już urządzenia i pies ją jebał. Nie zdążyłem zrobić zdjęć ale fajnie się prezentuje podświetlona na różne warianty.
Na koniec jeszcze zdjęcie jak wygląda wielkościowo. Ja dla skali.
Na koniec jeszcze zdjęcie jak wygląda wielkościowo. Ja dla skali.
I pies, żeby udobruchać (hehe) admina.
Teraz wypierdalam.
Teraz wypierdalam.