Taka rozkminka na dziś czy tylko mi sie tak wydaje że główny bohater na końcu świadomie wybiera "śmierć" poprzez lobotomię? W końcu dowiedział się od profesora że jeśli ich eksperyment nie wypali będą musieli użyć tej metody bo jest agresywnym pacjentem. W ostatniej scenie na schodach DiCaprio mówi "lepiej umrzeć jako dobry człowiek, niż żyć jako potwór". A całe swoje alter ego wymyślił bo nie mógł się pogodzić ze strata dzieci i zabójstwem żony - czyli uważa się za potwora. W rozmowie z doktorem celowo (tak mi się wydaje) udaje że jednak cała akcja się zapętla żeby go zabili - przeprowadzili lobotomię.