16
Gdyby polscy przewoźnicy (którzy odpowiadają za ok. 20% unijnego rynku drogowego transportu towarów, wykonując ponad 381 mld tonokilometrów rocznie) zorganizowali totalny strajk i zatrzymali flotę, skutki odczułby natychmiast cały kontynent.
Oto co najpewniej by się wydarzyło:
• Paraliż łańcuchów dostaw w Europie: Polskie ciężarówki to kręgosłup logistyczny zachodniej i centralnej Europy (w tym głównych korytarzy handlowych, takich jak Niemcy–Holandia czy Niemcy–Polska). Ich nagłe zniknięcie z tras zatrzymałoby dostawy komponentów do fabryk w Niemczech, Francji i innych krajach.
• Puste półki w sklepach: Podobnie jak w przypadku lokalnych strajków transportowych we Włoszech (gdzie blokady dróg i brak paliwa w kilka dni doprowadziły do braków żywności i zamknięcia części supermarketów), w skali unijnej szybko zabrakłoby świeżej żywności, produktów mlecznych i towarów pierwszej potrzeby.
• Zatrzymanie produkcji przemysłowej: Systemy 그-just-in-time (dostawy dokładnie na czas) w motoryzacji, elektronice i przemyśle ciężkim załamałyby się w ciągu kilkudziesięciu godzin, zmuszając zakłady w całej UE do postojów i przestojów produkcyjnych.
• Kryzys paliwowy na stacjach: Blokady głównych węzłów autostradowych i brak ciągłości dostaw cysternami doprowadziłyby do deficytu oleju napędowego i benzyny w wielu regionach Europy.
• Reakcja rynkowa i interwencja państw: Unia Europejska oraz rządy poszczególnych państw (z Berlinem i Brukselą na czele) musiałby natychmiast zwołać sztaby kryzysowe, ponieważ koszty gospodarcze takiego przestoju liczonoby w miliardach euro dziennie.
0.11060285568237