Dyskusje ogólne
1 t
31
Ostatnio byłem w Leroy Merlin.
Żadna kasa nie jest otwarta. Ekspedientka mówi że mam podejść do stanowiska samoobsługowego. Na co ja że nie chcę i że proszę o otwarcie kasy. Ona odbija piłeczkę że mnie nauczy. Ja na to, że nie chce się uczyć, bo jakbym chciał etat na kasjera to bym się zatrudnił jako kasjer.
Innym razem byłem w Lidlu.
Żadna kasa nie jest otwarta. Proszę panią o otwarcie kasy. Na co słyszę że mam iść do samoobsługowej. Więc ja to samo, że jak bym chciał pracować jako kasjer to bym się zatrudnił. Pani do mnie mówi że moge iść do Biedronki jak mi się nie podoba. Powiedziałem że mogę iść po kierownika. Kasa została otwarta.
W obu przypadkach płaciłem kartą.
Wszystko ok do czasu jak mamy wybór, w innym przypadku mamy etat, a do tego to zmierza
Żadna kasa nie jest otwarta. Ekspedientka mówi że mam podejść do stanowiska samoobsługowego. Na co ja że nie chcę i że proszę o otwarcie kasy. Ona odbija piłeczkę że mnie nauczy. Ja na to, że nie chce się uczyć, bo jakbym chciał etat na kasjera to bym się zatrudnił jako kasjer.
Innym razem byłem w Lidlu.
Żadna kasa nie jest otwarta. Proszę panią o otwarcie kasy. Na co słyszę że mam iść do samoobsługowej. Więc ja to samo, że jak bym chciał pracować jako kasjer to bym się zatrudnił. Pani do mnie mówi że moge iść do Biedronki jak mi się nie podoba. Powiedziałem że mogę iść po kierownika. Kasa została otwarta.
W obu przypadkach płaciłem kartą.
Wszystko ok do czasu jak mamy wybór, w innym przypadku mamy etat, a do tego to zmierza