13
Stanisław Burzyński jest polskim biochemikiem i lekarzem, który w 1967 roku odkrył naturalnie występujące w organizmie ludzkim peptydy, nazwane przez niego antyneoplastonami. Badania te prowadził początkowo w Polsce, a następnie w Baylor College of Medicine w USA, gdzie zaobserwował, że u pacjentów z chorobami nowotworowymi występuje niedobór tych substancji w porównaniu do osób zdrowych.
Według teorii Burzyńskiego, antyneoplastony działają jako „przełączniki genów”, aktywując geny supresorowe, które wywołują program śmierci komórkowej (apoptozę) wyłącznie w komórkach rakowych, nie uszkadzając przy tym tkanek zdrowych. W latach 70. i 80. XX wieku lekarz opracował metody syntezy chemicznej tych peptydów i rozpoczął ich stosowanie w swojej klinice w Houston, proponując terapię jako alternatywę dla tradycyjnej chemioterapii.
Obecnie terapia antyneoplastonowa jest dostępna wyłącznie w ramach nierandomizowanych badań klinicznych w klinice Burzyńskiego, ponieważ nie została zatwierdzona przez FDA ani nie została zaakceptowana przez główne instytucje onkologiczne ze względu na brak wiarygodnych dowodów naukowych na jej skuteczność. Międzynarodowi naukowcy wielokrotnie nie byli w stanie powtórzyć wyników uzyskanych przez Burzyńskiego, a organizacje takie jak American Association for Cancer Research uznają tę metodę za zdyskwalifikowaną terapię bez potwierdzonej korzyści dla pacjentów.
Według teorii Burzyńskiego, antyneoplastony działają jako „przełączniki genów”, aktywując geny supresorowe, które wywołują program śmierci komórkowej (apoptozę) wyłącznie w komórkach rakowych, nie uszkadzając przy tym tkanek zdrowych. W latach 70. i 80. XX wieku lekarz opracował metody syntezy chemicznej tych peptydów i rozpoczął ich stosowanie w swojej klinice w Houston, proponując terapię jako alternatywę dla tradycyjnej chemioterapii.
Obecnie terapia antyneoplastonowa jest dostępna wyłącznie w ramach nierandomizowanych badań klinicznych w klinice Burzyńskiego, ponieważ nie została zatwierdzona przez FDA ani nie została zaakceptowana przez główne instytucje onkologiczne ze względu na brak wiarygodnych dowodów naukowych na jej skuteczność. Międzynarodowi naukowcy wielokrotnie nie byli w stanie powtórzyć wyników uzyskanych przez Burzyńskiego, a organizacje takie jak American Association for Cancer Research uznają tę metodę za zdyskwalifikowaną terapię bez potwierdzonej korzyści dla pacjentów.