5
Słowo na dziś
 "Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją do siebie i rzekł do niej:  "Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy". Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: "Jest sześć dni, w które należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu." Pan mu odpowiedział: "Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić?  A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?" Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego."(Łk 13,10-17) Zapytajmy samych siebie: co jest naszą niemocą? Jakie więzy uniemożliwiają nam radosne wyznawanie wiary? Zobaczmy siebie w tej kobiecie. Nazwijmy swoje obciążenia i oddajmy je Chrystusowi. Odnajdźmy w Nim nie tylko Nauczyciela, ale też Lekarza ludzkich ciał i dusz. On lituje się nad każdą niemocą i ma władzę uwolnić od wszelkich zniewoleń. Usłyszmy, jak woła nas do siebie.

Dobrego poniedziałku dzidki!!!
0.071037769317627