15
Siema dzidki,

Nie za bardzo ogarniam czy dobrze rozumiem jedną rzecz. Filmik jak niżej, że kobiety też mogą spełniać marzenia, a pod nim komentarz, że to rozbija rodzinę, na co ktoś robi "pffff". Odpisałem, że większość facetów szła do pracy po kilkanaście godzin dziennie, narażając zdrowie i życie i to nie w 'pracy marzeń', tylko po to by było jedzenie na stole i dach nad głową. A gdy kobieta po prostu pójdzie na studia, co też kosztuje, to jej mąż i dzieci będą musiały przejąć te wszystkie obowiązki, a patrząc na to, że facet tyra fizycznie większość dnia to biorą to na siebie dzieci.
Dostałem odpowiedź "Jeśli dążenie do spełnienia marzeń prowadzi do rozpadu rodziny, to była to rodzina, która mogła przetrwać wyłącznie dzięki pracy niewolniczej. Kobiety zasługują na takie same szanse na realizację swoich marzeń jak mężczyźni." ("If persuing her dreams ruins a family,  it was a family that was only capable of surviving because of slave labor. Women deserve just as much opportunity to go after their dreams as men do.").
To oznacza, że faceci w prost są oznaczani jako uprzywilejowani niewolnicy, którzy pracują w kołchozie marzeń, a kobiety są domyślnie ofiarami, bo nie mają tego jakiś procent uprzywilejowanych - bogatych, facetów i dla tego może porzucić to za co jest odpowiedzialna?
0.04871392250061