18
Czołem dzidki, regularnie tutaj padało że człowiek nie potrzebuje prawa, kar, czy religii do bycia moralnym i dobrym człowiekiem, oraz że dobro jest uniwersalne i domyślne.

No więc chciałem pokazać pewną rzecz, która wydarzyła się w czerwcu 2013 roku w miejscowości Pio XII w Brazylii.
Tam młody 20 letni sędzia piłkarski Otávio Jordão da Silva:
Czołem kuce jest debata
Sędziował koleżeński mecz lokalnych amatorskich drużyn w czymś co się nazywa futebol de várzea (czyli spotkania drużyn amatorskich na wsiach czy osiedlach).
Podczas meczu dał  30 letniemu Josenira dos Santosa Abreu czerwoną kartkę. Facet odmówił zejścia i zaatakował Otávio. Sędzia wyciągną nóż i dźgnął piłkarza kilka razy, który został wysłany do szpitala, ale zmarł w wyniku obrażeń.

Pewnie się zastanawiacie dlaczego to piszę, skoro była to, prawdopodobnie, samoobrona. 

No więc to co stało się po zniknięciu rannego z boiska jest sednem tego do czego biję.

Kibice wbiegli na boisko, związali, pobili i ukamienowali Otávio, a zaraz po tym odcięli jego głowę i nabili na pal na środku boiska, gdzie piłkarz został dźgięty.

Tak, to stało się w 2013 roku o czerwoną kartkę w meczu kopiących się po czołach laików.

Wnioski wyciągnijcie sami i nie bierzcie tego nazbyt poważnie, bo to tylko jeden przykład by zainicjować dyskusję którą będę czytał w pracy w przerwach. 
0.066739082336426