29
Słowo na dziś
"Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę. Wtedy Jezus zapytał uczonych w Prawie i faryzeuszów: "Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?" Lecz oni milczeli. On zaś dotknął go i uzdrowił. A do nich rzekł: "Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?" I nie zdołali Mu na to odpowiedzieć."(Łk 14,1-6) Faryzeusze milczeli, bo nie chcieli przyznać Jezusowi racji. Czuli, że troska o człowieka wygrywa z prawem, ale obawiali się o tym powiedzieć. Jezus pokazał, że szabat nie jest przeciwwskazaniem do uzdrowienia człowieka. Milczenie faryzeuszów było wynikiem ich buty, uporu i zatwardziałości serca. Nam także zdarza się takie milczenie podyktowane zawziętością czy buntem. Świadczy ono o murze nienawiści. Ale Jezusa nie krępują ściany  które stawiamy. On przenika ze swoją mocą tam, gdzie chce.

W kocu piątek! Dobrego dnia dla Was Dzidki!
0.060379028320312