Patrzę na to, co się odpychala w al. Szucha – polska policja wjeżdża do TK, sędziowie zawieszają sędziów, Prezydent wraca w nocy z Senegalu i odbija się od drzwi, a Donald z Żurkiem straszą go prokuraturą...
Powiedzmy sobie szczerze: ten ustrój jest martwy.
Od 2015 roku każda kolejna ekipa robi to samo: „tamci zaczęli, to my teraz też nagniemy przepisy”. Effektem jest to, że o prawie decyduje ten, kto po drodze ma akurat silniejsze ramiona policjantów pod budynkiem.
Dlaczego obecny system to g****o?
Brak bezpośredniego wyboru szefa rządu: Głosujesz na posła X z jakiegoś podkarpackiego wiejskiego okręgu, a w nagrodę za zamkniętymi drzwiami polityczni handlarze wybierają Ci na premiera kogoś, na kogo w życiu byś nie zagłosował. Zero odpowiedzialności bezpośredniej.
Dwuwładza i wieczny paraliż: Prezydent ma największy mandat w kraju (miliony głosów w wyborach bezpośrednich), a rząd traktuje go jak przeszkodę i próbuje go omijać uchwałami.
Jak powinien wyglądać RESET (Propozycja nowej Konstytucji):
1. Pełny System Prezydencki (Model USA/Francja)
Głowa państwa = Szef Rządu. Wybieramy Prezydenta bezpośrednio. On bierze pełną odpowiedzialność, dobiera sobie ministrów i rządzi. Bez koalicyjnych targów, bez szantaży ze strony 2-procentowych partyjek.
Sejm tworzy prawo i pilnuje budżetu, ale nie może odwołać rządu z powodu widzimisię polityków.
2. Demokracja Bezpośrednia (Model Szwajcarski)
Weto ludowe: Sejm uchwala durną ustawę? 300 tys. podpisów i obywatele w referendum odrzucają ją do kosza.
Referendum bez łaski Sejmu: Koniec z tym, że posłowie wyrzucają podpisy pod referendami do niszczarki. Zbiera się podpisy = referendum MUSI się odbyć.
Brak progu frekwencyjnego: Decydują ci, którym się chce iść głosować. Koniec z bojkotami i nawoływaniem do zostawania w domu.
3. Konstytucja RP PONAD prawem UE
Jasny zapis w nowej ustawie zasadniczej: Polski TK i polska Konstytucja są najwyższym prawem w Polsce.
Żaden wyrok TSUE czy urzędnik z Brukseli nie ma prawa dyktować wykładni naszych wewnętrznych spraw ustrojowych.
Każda kolejna próba przekazania jakichkolwiek kompetencji do Brukseli = obowiązkowe referendum ogólnokrajowe.
Podsumowanie
Dopóki będziemy się bawić w „naprawianie” obecnego systemu za pomocą policji pod TK, będziemy mieli cyrk na kółkach i wojnę polsko-polską przy każdej zmianie władzy. Jedyny ratunek to zaoranie tego postkomunistycznego kompromisu i postawienie na silnego Prezydenta z mocną kontrolą obywateli w referendum.
Co o tym myślicie? Czy przy takim klinczu jest jakakolwiek inna opcja niż całkowity reset?
Wypierdalam.
Powiedzmy sobie szczerze: ten ustrój jest martwy.
Od 2015 roku każda kolejna ekipa robi to samo: „tamci zaczęli, to my teraz też nagniemy przepisy”. Effektem jest to, że o prawie decyduje ten, kto po drodze ma akurat silniejsze ramiona policjantów pod budynkiem.
Dlaczego obecny system to g****o?
Brak bezpośredniego wyboru szefa rządu: Głosujesz na posła X z jakiegoś podkarpackiego wiejskiego okręgu, a w nagrodę za zamkniętymi drzwiami polityczni handlarze wybierają Ci na premiera kogoś, na kogo w życiu byś nie zagłosował. Zero odpowiedzialności bezpośredniej.
Dwuwładza i wieczny paraliż: Prezydent ma największy mandat w kraju (miliony głosów w wyborach bezpośrednich), a rząd traktuje go jak przeszkodę i próbuje go omijać uchwałami.
Jak powinien wyglądać RESET (Propozycja nowej Konstytucji):
1. Pełny System Prezydencki (Model USA/Francja)
Głowa państwa = Szef Rządu. Wybieramy Prezydenta bezpośrednio. On bierze pełną odpowiedzialność, dobiera sobie ministrów i rządzi. Bez koalicyjnych targów, bez szantaży ze strony 2-procentowych partyjek.
Sejm tworzy prawo i pilnuje budżetu, ale nie może odwołać rządu z powodu widzimisię polityków.
2. Demokracja Bezpośrednia (Model Szwajcarski)
Weto ludowe: Sejm uchwala durną ustawę? 300 tys. podpisów i obywatele w referendum odrzucają ją do kosza.
Referendum bez łaski Sejmu: Koniec z tym, że posłowie wyrzucają podpisy pod referendami do niszczarki. Zbiera się podpisy = referendum MUSI się odbyć.
Brak progu frekwencyjnego: Decydują ci, którym się chce iść głosować. Koniec z bojkotami i nawoływaniem do zostawania w domu.
3. Konstytucja RP PONAD prawem UE
Jasny zapis w nowej ustawie zasadniczej: Polski TK i polska Konstytucja są najwyższym prawem w Polsce.
Żaden wyrok TSUE czy urzędnik z Brukseli nie ma prawa dyktować wykładni naszych wewnętrznych spraw ustrojowych.
Każda kolejna próba przekazania jakichkolwiek kompetencji do Brukseli = obowiązkowe referendum ogólnokrajowe.
Podsumowanie
Dopóki będziemy się bawić w „naprawianie” obecnego systemu za pomocą policji pod TK, będziemy mieli cyrk na kółkach i wojnę polsko-polską przy każdej zmianie władzy. Jedyny ratunek to zaoranie tego postkomunistycznego kompromisu i postawienie na silnego Prezydenta z mocną kontrolą obywateli w referendum.
Co o tym myślicie? Czy przy takim klinczu jest jakakolwiek inna opcja niż całkowity reset?
Wypierdalam.