32
Od tego się zaczeło, chłop wjechał Szczepańską i na skrzyżowaniu ze Sławkowską otworzył ogień do zwykłych przechodniów. Następnie ryszył pod Mariacki i strzelał dalej do dorożek i uciekających ludzi.
(Gdyby odrazu podjechał pod mariacki ofiar było by o wiele więcej bo pod Mariackim i koło Mickiewicza stał tłum ludzi ale usłuszeli wcześniejsze strzały i zaczęli uciekać...)
Pod Mariackim chwilkę postał
Następnie ruszył Grodzką w kierunku placu wszystkich świętych, tam ostrzelał tramwaj i ranił motorniczego i dołączył się radiowóz policji. Przejechał dalej Grodzką pod Wawel, po drodzę dalej szczelając do ludzi np pod kościołem Piotra i Pawła.
(I tu policja mogła by go taranować. No ale pojechali dalej wolno)
Przed Wawelem w lewo, ulicą krakowską która jest w remoncie i pod koniec był mały korek. Strzelec wjechał w biały samochód przed sobą, nie mogł ruszyć, wysiadł i go dopadli... Zanim przyjechała karetka, mineło kilka minut i przechodnie chcieli opatrzeć policjanta i napastnika (a bardziej go przeszukać czy nie ma innej broni i granatów czy coś, tak mi się wydaje przynajmniej)
A policjant dostał dwa razu i po obezwładnieniu tego zjeba załorzył sobie staze na prawą rękę i grzecznie się połorzył. Jeden policjant dostał 3 razy w klatę, drugi raz w ramię i raz w brzuch. Mam nadzieję że wszyscy z tego wyjdą i nie będzie już ofiar. A tego chuja niech też uratują by później zrobić  mu piekło na ziemi. Śmierć to łagodna kara
Słów kilka o Krakowie
Gówniarz 24 lata przed przyjazdem do Krakowa, zabił w swoim domu  jeszcze Matkę, Ojca i Siostrę. Co daje nam łącznie 9 ofiar śmiertelnych i bodajrze 17 rannych plus 2 konie.
Chłop totalnie od rzeczywistości odklejony. Wystarczy prześledzić jego profil na fb.
0.067414045333862