Siemanko, miałem tylko wrzucić zdjęcia ale w sumie podzielę się z wami czymś co mnie cieszy.
Mianowicie, zawsze miałem słomiany zapał do wszystkiego, za co się zabrałem. Nigdy nie miałem hobby i z lekką zazdrością patrzyłem na wszystkich, którzy się czymś zajmują dla przyjemności i potrafią to pielęgnować. Rok temu zacząłem dłubać w drewnie. Miałem już trochę narzędzi i doświadczenia, z racji mojej pracy. A moja praca ma korzenie w moim słomianym zapale. Jestem, można powiedzieć, złotą rączką.
Przed wami korek analny, wersja ultra pleasure 500.
Tak więc zacząłem dłubać w drewnie i już rok czasu zapał nie wygasł. Co uważam za mój osobisty sukces.
Oczywiście nie jestem w stanie poświęcać temu tyle czasu, ile bym potrzebował.
Oczywiście nie jestem w stanie poświęcać temu tyle czasu, ile bym potrzebował.
Choć ostatnio zaczynam zauważać, że moje prace mają jakiś sens. O dziwo ktoś chce kupować moje wyroby, więc jeśli trend się utrzyma to może kiedyś uda mi się zmienić pracę na hobby. O ile dalej będzie moim hobby xD
Trzymajcie za mnie kciuki bracia, bo życie ma więcej sensu jak masz coś co lubisz robić i się w tym szkolisz. Wszystkim, którzy jeszcze nie znaleźli swojej drogi, życzę otwartości na doświadczenia. Nigdy nie wiadomo, co was wkręci, jak tokarka chińczyka.
Smacznego rosołu i pozdrawiam.
Smacznego rosołu i pozdrawiam.