9
Siemanko, miałem tylko wrzucić zdjęcia ale w sumie podzielę się z wami czymś co mnie cieszy.
Ty Wiechu, on się gapi na moją ulubioną chojankę! Co z nim zrobimy?
 Mianowicie, zawsze miałem słomiany zapał do wszystkiego, za co się zabrałem. Nigdy nie miałem hobby i z lekką zazdrością patrzyłem na wszystkich, którzy się czymś zajmują dla przyjemności i potrafią to pielęgnować. Rok temu zacząłem dłubać w drewnie. Miałem już trochę narzędzi i doświadczenia, z racji mojej pracy. A moja praca ma korzenie w moim słomianym zapale. Jestem, można powiedzieć, złotą rączką. 
Ty Wiechu, on się gapi na moją ulubioną chojankę! Co z nim zrobimy?
Przed wami korek analny, wersja ultra pleasure 500.
Tak więc zacząłem dłubać w drewnie i już rok czasu zapał nie wygasł. Co uważam za mój osobisty sukces.
Oczywiście nie jestem w stanie poświęcać temu tyle czasu, ile bym potrzebował.
Ty Wiechu, on się gapi na moją ulubioną chojankę! Co z nim zrobimy?
Choć ostatnio zaczynam zauważać, że moje prace mają jakiś sens. O dziwo ktoś chce kupować moje wyroby, więc jeśli trend się utrzyma to może kiedyś uda mi się zmienić pracę na hobby. O ile dalej będzie moim hobby xD
Ty Wiechu, on się gapi na moją ulubioną chojankę! Co z nim zrobimy?
Trzymajcie za mnie kciuki bracia, bo życie ma więcej sensu jak masz coś co lubisz robić i się w tym szkolisz. Wszystkim, którzy jeszcze nie znaleźli swojej drogi, życzę otwartości na doświadczenia. Nigdy nie wiadomo, co was wkręci, jak tokarka chińczyka. 

Smacznego rosołu i pozdrawiam.
Ty Wiechu, on się gapi na moją ulubioną chojankę! Co z nim zrobimy?
0.047590017318726