5
Noc. Areszt przy Rakowieckiej. Z celi dobiega ciche połakiwanie, zduszone jęki, a wreszcie przeraźliwe wycie, Antoni wszystko wam wytłumaczy, jestem niewinny, naprawdę jestem niewinny. Slychac też drugi głos, już nie długo Bartuś kwiatuszku, jutro idziemy pod prysznic.
0.31134104728699