18
Cześć dzidki. Niedawno miałem przypał związany ze skorzystaniem z toalety.

Szedłem sobie po mieście, gdy nagle ostro przycisnęła mnie tzw. dwójka. Po krzakach nie miałem zamiaru srać, a przechodziłem akurat obok jakiejś szkoły. Wiadomo, że tonący brzytwy się chwyta, więc nie zwracając na to uwagi po prostu wszedłem, zlokalizowałem WC i się załatwiłem. Wychodząc z toalety podszedł do mnie jakiś nauczyciel i zapytał się mnie co ja tutaj robię. Grzeczne odpowiedziałem, że miałem pilną potrzebę skorzystania z toalety. On tylko krzyknął, że co to ma w ogóle znaczyć, że to wtargnięcie na teren szkoły i że ogólnie będę miał przejebane. Nie powiem, że po tym co usłyszałem to prawie się zesrałem drugi raz. Nie wiem dlaczego, ale w tamtym momencie postanowiłem jak najbardziej spierdolić ze szkoły. Uciskając usłyszałem, że szkoła ma kamery i że tego pożałuje.

Teraz sobie tak myślę, czy jest się czego obawiać? Jeśli szkoła zgłosi to na policję, to czy mogę mieć jakieś poważne problemy? Uciekając byłem praktycznie pewny, że nic z tym nie zrobią, że to oleją, a teraz to już sam nie wiem...
0.077122926712036