7 l
24
Dzidki dziwna sprawa... odwozilem z wesela/poprawin siostre dziewczyny, jej chlopak tam zostal bo byl swiadek a im sie ostatnio mocno nie uklada. W samochodzie gadka spoko i juz pod blokiem sie zaoferowalem, ze pomoge jej wniesc kilka rzeczy bo miala tam walizke itd. z powodu noclegu tam na miejscu. Weszlismy do niej, ja troche zdyszany bo to ostatnie pietro i takie smieszki, ze 'trzeba potrenowac kondycje, znam na to dobry sposob, w domu ci powiem'. Jak wchodzilismy po schodach to nie moglem sie przestac patrzec na jej tylek, nogi, no mniam po prostu :P Jak juz bylismy w mieszkaniu to zaproponowalam zebym skorzystal z lazienki jesli chce wiec oczywiscie polecialem, na szybko mongola tez obmylem w razie co i specjalnie 'zapomnialem' zapiac rozporka no ale nie jestem cham i sprzet zostal w srodku. Wychodze, dziekuje i oczywiscie slysze, 'Dzidku, zapomniales o rozporku' po czym dostalem buziaka w policzek i uslyszalem 'no to do nastepnego, fajnie bylo'. Co robie zle ze swoim zyciem...