70
Witojcie przyjaciele BYZNESMENI.

Mam pytanie ale raczej skłaniam się w strone osób które siędzą poza polską.

Mianowicie, jesteście w stanie jakoś polecić spoko miejsce do kupna złota? Niestety w moim przypadku kupowanie w polsce moze być problematyczne gdyż rezyduje w UK, ale może są jakieś osoby które mają jakieś polecajki do kupna złota własnie w angli? Giełdy czy krypto to nie moja bajka i w to się pchał nie będe ( aha i co z tym XTB? Ktoś coś jakoś tyle tego spamujo)
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
31
Jeszcze dwa słowa o inwestowaniu
Parę dni temu na głównej była taka dzida, która wzbudziła żywiołowe dyskusje w komentarzach. Chciałem napisać tam coś więcej, ale wtedy się nie zebrałem, a teraz nikt by tego już nie przeczytał więc publikuje w formie takiego o postu. Link do wzmiankowanej dzidy:
https://jbzd.com.pl/obr/4580948/pisiont
Dzidowcy podzielili się na dwa obozy. Jedni nie będą inwestowali, bo nie dadzą się wciągnąć w żydowskie gierki. Inni nie dadzą się wciągnąć w żydowskie gierki więc zainwestują.

A jakie tak naprawdę mamy opcje?

Wydawanie wszystkiego na bieżąco i życie z zerem na koncie. Inflacja nie zje czegoś, czego nie ma. 
Jeszcze dwa słowa o inwestowaniu
Życie bez jakichkolwiek oszczędności to ciągły, nawet jeśli nieuświadomiony stres. Wystarczy awaria pralki, ból zęba, kontrolka check engine i już idziesz pod wodę. Nie mówiąc o tym że nie wyobrażam sobie takiego życia jako singiel, a co dopiero będąc odpowiedzialnym za rodzinę. 

Skoro więc ustaliliśmy że posiadanie jakichkolwiek oszczędności to kwestia także zdrowia fizycznego i psychicznego, niezależnie od tego czy odkładamy 100, 500 czy 1000 zł coś z tymi pieniędzmi musimy robić. 

Polacy trzymają pierdyliardy złotych na nieoprocentowantych kontach co niczym nie różni się od trzymania ich w skarpecie. Cel inflacyjny nbp wynosi circa about 2.5 - 3.5 procent i o tyle nieubłagalnie wasze pieniądze rok do roku będa mniej warte, nie mówiąc o sytuacjach gdy inflacja z różnych powodów jest wyższa. 

Skoro nie konto nieoprocentowane to może konto oszczędnościowe lub lokata? Na pewno jest to lepszy pomysł ale z ważnym zastrzeżeniem: sensowne oprocentowanie konta oszczędnościowego i lokaty zwykle jest zarezerwowane dla nowego klienta lub/i nowych środków, na ograniczony czas i z limitem możliwej to ulokowania kwoty. Mija 3-6 miesięcy i jeśli chcesz nadal mieć promocyjne oprocentowanie (mówimy tu o ok 5-7 procent brutto) musisz przenosić środki do innego banku otwierać konto, pilnować czy wykonujesz odpowiednią liczbę transakcji.. Krótko mówiąc sporo roboty i poświęconego czasu. Pół biedy gdy dotyczy to małych kwot ale kilkadziesiąt tysięcy będzie już problemowe bo wymagać będzie kilu takich lokat jednocześnie.
Jeszcze dwa słowa o inwestowaniu
W tej sytuacji o wiele lepsze wydaje się kupienie detalicznych obligacji skarbu państwa. Plusy są takie że przy podobnym lub ciut lepszym oprocentowaniu inwestujesz pieniądze na kilka lat i masz z głowy. Możesz zacząć już od 100 złotych bo tyle kosztuje jedna obligacja. Z dostępnych różnych rodzajów obligacji warte uwagi są trzyletnie (mają w kolejnych latach stałe oprocentowanie) oraz dziesięcioletnie (oprocentowanie w wysokości inflacji nbp za zeszły rok + premia stała w całym okresie inwestycji), oraz 12 letnie będące bardziej wypasionymi dziesięciolatkami dla beneficjentów 800+. Zysk z obligacji w ciągu roku przyrasta stopniowo, a na koniec roku cała kwota pracuje na zysk w kolejnym roku (odsetki są kapitalizowane). Warto dodać że możliwy jest wcześniejszy wykup gdzie płaci się tylko stałą dla danego rodzaju obligacji opłatę, a naliczone odsetki po odliczeniu tej opłaty zostają w kieszeni (w praktyce po około pół roku już jest się na plus). Oczywiście istnieje ryzyko takiej inwestycji, a konkretnie jest to ryzyko bankructwa państwa które nie wykupi swoich obligacji. Szansa nie jest zerowa ale jest dużo niższa niż ryzyko bankructwa np. banku. W każdym razie warto o tym pamiętać. 
Jeszcze dwa słowa o inwestowaniu
Ktoś w ogóle pamięta te reklamę?;p Jeśli tak to pora na włożenie wiecie czego, wiecie gdzie i sprawdzenia czy nie rośnie tam jakiś polip czy inny guz..

Zrobiło sie tego sporo więc tymczasem na tym poprzestanę. Jeśli będzie wola i ochota to może w przyszłości omówię pozostałe grupy podstawowych aktywów. To co chciałem pokazać, to że nie każda inwestycja jest inwestycją z dźwignią z ryzykiem wyzerowania konta i nie każdy inwestor równa się spekulantowi. A co do gierek o których była mowa na początku to marzeniem ludzi na górze, nieważne czy to grupa Bilderberg, Żydzi, Masoni  czy po prostu liberalne elity jest to żeby ludzie nic nie mieli, żyli z dnia na dzień, i nie mieli czasu by myśleć o czymś innym poza najbliższym posiłkiem (idealnie to pokazali w tym filmie z Timberlake'iem gdzie mieli liczniki czasu życia na przedramieniu i ten czas był zarazem walutą). Dla nich najlepiej by społeczeństwo składało się z elity i proli bez klasy średniej. Dlatego budujcie majątki od takich bardzo małych bo takie całkiem spore, a tym samym fundamenty swojej niezależności. 

Z fartem!

Zapraszam do dyskusji i poprawiania jeśli coś gdzieś pochrzaniłem. 

Ps. A dzida będąca zarzewiem całej dyskusji i posta akurat mnie rozśmieszyła, w ogóle lubie ten szablon z kangurkiem kao.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
11
Ktoś powie, że AI to gówno ma racje to jest gówno ale na każdym gównie da się zarobić. Teraz słyszy się AI to, AI tamto. Widziałeś tego EJ AJA? Ludzie powariowali na punkcie AI. Podobnie było z branżą kolejową, która byłą rewolucją na miarę światową. Sieć która łączy miasta ze sobą powodując swobodną wymianę dóbr i usług między społecznościami miast.
finansowo teraz będzie 7
Rozkwit branży przypadał na piewsze lata XX wieku ale rówież w latach 1920-1940r pojawił się kryzys w branży kolejowej, co doprowadziło do bankructw wielu firm kolejowych. Już w latach 50 znowu branża zaczeła się rozwijać przez przechodzenie z lokomotyw parowych na lokomotywy spalinowe, wypierając tamtę z rynku. Ten przykład pokazuje że rynek AI będzie podatny na kryzysy ale rynek data center prawie wcale tak jak rynek szyn w branży kolejowej, w której ilość torów w roku 1930 była porównywalna z ilością torów na pozostałych kontynentach. 
finansowo teraz będzie 7
Teraz wyniki Nvidi zaskoczyły wszystkich. Nvidia firma znana z kart graficznych teraz opiera swoją działalność o centra danych w których AI dokonują obliczeń dla swoich użytkowników. Mimo, że główny przychód pochodzi z działalności centrów danych to ciąglę wprowadzają innowacje w kartach graficznych. 
finansowo teraz będzie 7
Powyżej Jensen Huang prezentujący Nvidia RTX Spark czyli nowe karty graficzne w laptopach, które są prawdziwą konkurencją na rynku AMD i Intela. Czy są zagrożenia dla Nvidi?  Są ale to nie zmienia tego, że jest również najtańszą, zdywersyfikowaną działalnością w branży technologicznej.
finansowo teraz będzie 7
Nvidia nie dość, że jest na GPU to stara rozwinąć się w kwesti CPU zwiększając presje na pozostałych firmach na rynku technologicznym. 

Pamiętajcie nie namawiam was żeby sprzedać dom i inwestować w Nvidię ale sama kwestia tego jak będą kształtować przyszłą technologię kart graficznych i nie tylko.

Pamiętajcie, że ten tekst ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi on porady inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa. Wszystkie decyzje finansowe podejmujesz na własne ryzyko. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości kapitału
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.076817989349365