12
Wojna
8 m
3
UKRAINA
Noc z 16 na 17 lutego. Rosja odpaliła blisko czterysta dronów i dwadzieścia dziewięć rakiet w kierunku dwunastu obwodów Ukrainy. W Odessie dziesiątki tysięcy mieszkańców zostało odciętych od prądu, ciepła i wody. Zelenski ocenił, że naprawa tamtejszej infrastruktury energetycznej zajmie miesiące. Kilka godzin po ataku ukraińska delegacja zasiadła do stołu w Genewie.
Ukraina odpowiedziała uderzeniami w głąb Rosji. Centrum Operacji Specjalnych Alpha Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zaatakowało zakłady Metafrax Chemicals w obwodzie permskim — jednego z największych producentów materiałów wybuchowych na kontynencie. Tej samej nocy stanął w ogniu terminal naftowy Tamanneftegaz nad Morzem Czarnym, będący największym tego rodzaju obiektem w regionie, oraz rafineria Ilsky w Kraju Krasnodarskim.
Ukraina konsekwentnie uderza w to, czym Rosja finansuje wojnę. Od początku 2026 roku zniszczyła lub poważnie uszkodziła kilka kluczowych obiektów naftowych i energetycznych — szacowane straty sięgają dziesiątek miliardów dolarów.
Na froncie bez rozstrzygnięcia. Walki pozycyjne trwają na osi kupjańskiej, pod Nikiforowką i na podejściach do Konstantynówki. Rosjanie posuwają się krokami — płacąc krwią: łączne straty osobowe od 24 lutego 2022 roku przekroczyły 1 255 000 zabitych i rannych, w tym 890 w ciągu ostatniej doby.
Genewa: trzecia runda. Delegacje z Moskwy i Kijowa spotkały się w Genewie tydzień przed czwartą rocznicą pełnoskalowej inwazji.
Szef ukraińskiej delegacji Rustem Umerow powiedział: „Pracujemy konstruktywnie, z koncentracją i bez nadmiernych oczekiwań.” Na czele delegacji rosyjskiej stoi Władimir Miedinski — doradca Putina, autor kilku książek uzasadniających historycznie rosyjskie prawo do Ukrainy, ten sam, który w Stambule w 2022 roku zasypywał ukraińskich rozmówców wykładami z historii. Kijów jego powrót odczytał jednoznacznie: Moskwa chce uczestniczyć w rozmowach bez zamiaru osiągania wyników.
Jedynym konkretnym efektem dnia jest uzgodnienie wymiany ponad trzystu jeńców wojennych — pierwszej od miesięcy. Kwestie terytorialne pozostają martwe: Rosja żąda ustąpienia z całego Donbasu, Ukraina tego nie przyjmie. Trump przed wylotem rzucił: „Ukraina powinna jak najszybciej zasiąść do stołu.” Zelenski odparł, że Kijów zgodził się na wszystkie realistyczne propozycje strony amerykańskiej, w tym na bezwarunkowe zawieszenie broni. Dwa różne języki tej samej rozmowy.
Noc z 16 na 17 lutego. Rosja odpaliła blisko czterysta dronów i dwadzieścia dziewięć rakiet w kierunku dwunastu obwodów Ukrainy. W Odessie dziesiątki tysięcy mieszkańców zostało odciętych od prądu, ciepła i wody. Zelenski ocenił, że naprawa tamtejszej infrastruktury energetycznej zajmie miesiące. Kilka godzin po ataku ukraińska delegacja zasiadła do stołu w Genewie.
Ukraina odpowiedziała uderzeniami w głąb Rosji. Centrum Operacji Specjalnych Alpha Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zaatakowało zakłady Metafrax Chemicals w obwodzie permskim — jednego z największych producentów materiałów wybuchowych na kontynencie. Tej samej nocy stanął w ogniu terminal naftowy Tamanneftegaz nad Morzem Czarnym, będący największym tego rodzaju obiektem w regionie, oraz rafineria Ilsky w Kraju Krasnodarskim.
Ukraina konsekwentnie uderza w to, czym Rosja finansuje wojnę. Od początku 2026 roku zniszczyła lub poważnie uszkodziła kilka kluczowych obiektów naftowych i energetycznych — szacowane straty sięgają dziesiątek miliardów dolarów.
Na froncie bez rozstrzygnięcia. Walki pozycyjne trwają na osi kupjańskiej, pod Nikiforowką i na podejściach do Konstantynówki. Rosjanie posuwają się krokami — płacąc krwią: łączne straty osobowe od 24 lutego 2022 roku przekroczyły 1 255 000 zabitych i rannych, w tym 890 w ciągu ostatniej doby.
Genewa: trzecia runda. Delegacje z Moskwy i Kijowa spotkały się w Genewie tydzień przed czwartą rocznicą pełnoskalowej inwazji.
Szef ukraińskiej delegacji Rustem Umerow powiedział: „Pracujemy konstruktywnie, z koncentracją i bez nadmiernych oczekiwań.” Na czele delegacji rosyjskiej stoi Władimir Miedinski — doradca Putina, autor kilku książek uzasadniających historycznie rosyjskie prawo do Ukrainy, ten sam, który w Stambule w 2022 roku zasypywał ukraińskich rozmówców wykładami z historii. Kijów jego powrót odczytał jednoznacznie: Moskwa chce uczestniczyć w rozmowach bez zamiaru osiągania wyników.
Jedynym konkretnym efektem dnia jest uzgodnienie wymiany ponad trzystu jeńców wojennych — pierwszej od miesięcy. Kwestie terytorialne pozostają martwe: Rosja żąda ustąpienia z całego Donbasu, Ukraina tego nie przyjmie. Trump przed wylotem rzucił: „Ukraina powinna jak najszybciej zasiąść do stołu.” Zelenski odparł, że Kijów zgodził się na wszystkie realistyczne propozycje strony amerykańskiej, w tym na bezwarunkowe zawieszenie broni. Dwa różne języki tej samej rozmowy.
BLISKI WSCHÓD
Tego samego ranka, w tym samym mieście, toczyły się rozmowy z Teheranem.
Właśnie gdy negocjatorzy zasiadali przy stole, irańskie media podały, że Iran odpalił rakiety w kierunku Cieśniny Ormuz i czasowo ją zamknął dla żeglugi ze względów bezpieczeństwa. To pierwsza taka demonstracja siły od chwili, gdy Stany Zjednoczone zaczęły gromadzić siły wojskowe w regionie i grozić Iranowi. Przez Ormuz przepływa jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej.
Środki nacisku USA są równie czytelne: w regionie operuje już USS Abraham Lincoln, a USS Gerald Ford — największy lotniskowiec na świecie — zmierza ku niemu z Morza Karaibskiego. Ponad jedna trzecia całej rozmieszczonej marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych skupiła się na wodach wokół Iranu.
Po zakończeniu rozmów szef irańskiej delegacji Abbas Aragczi powiedział: „Wierzę, że poczyniliśmy dobry postęp. Ścieżka do porozumienia otworzyła się, ale nie dojdziemy do celu szybko.”
Obie strony przystąpią do opracowania projektów dokumentów przed kolejną rundą. Ajatollah Chamenei tego samego dnia ostrzegł, że Iran dysponuje bronią zdolną zatopić lotniskowce. Dyplomacja i logistyka wojenna toczą się równolegle — każda ze stron zakłada, że ta druga może zawieść.
Tego samego ranka, w tym samym mieście, toczyły się rozmowy z Teheranem.
Właśnie gdy negocjatorzy zasiadali przy stole, irańskie media podały, że Iran odpalił rakiety w kierunku Cieśniny Ormuz i czasowo ją zamknął dla żeglugi ze względów bezpieczeństwa. To pierwsza taka demonstracja siły od chwili, gdy Stany Zjednoczone zaczęły gromadzić siły wojskowe w regionie i grozić Iranowi. Przez Ormuz przepływa jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej.
Środki nacisku USA są równie czytelne: w regionie operuje już USS Abraham Lincoln, a USS Gerald Ford — największy lotniskowiec na świecie — zmierza ku niemu z Morza Karaibskiego. Ponad jedna trzecia całej rozmieszczonej marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych skupiła się na wodach wokół Iranu.
Po zakończeniu rozmów szef irańskiej delegacji Abbas Aragczi powiedział: „Wierzę, że poczyniliśmy dobry postęp. Ścieżka do porozumienia otworzyła się, ale nie dojdziemy do celu szybko.”
Obie strony przystąpią do opracowania projektów dokumentów przed kolejną rundą. Ajatollah Chamenei tego samego dnia ostrzegł, że Iran dysponuje bronią zdolną zatopić lotniskowce. Dyplomacja i logistyka wojenna toczą się równolegle — każda ze stron zakłada, że ta druga może zawieść.
INDO-PACYFIK
Pekin nie negocjuje z nikim. Obserwuje, rozpoznaje i rozbudowuje potencjał.
Rok 2025 przyniósł rekordową aktywność Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej: 3615 lotów w tajwańskiej strefie identyfikacji powietrznej — ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. W samych pierwszych dwóch miesiącach 2025 roku doliczono się 739 kolejnych przelotów.
Tempo jest konsekwentne i systematyczne. Tajwańskie Ministerstwo Obrony Narodowej wykryło niedawno trzydzieści pięć samolotów wojskowych i siedem okrętów PLA operujących wokół wyspy — trzydzieści trzy z tych samolotów przekroczyły linię środkową Cieśniny Tajwańskiej.
W tym tygodniu służby Grecji i Francji zatrzymały chińskich szpiegów usiłujących pozyskać wrażliwe informacje o zdolnościach wojskowych NATO. Pekin od lat prowadzi systematyczne rozpoznanie europejskich zdolności obronnych — w oczywistym związku ze scenariuszem tajwańskim. Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte powiedział wprost: jeśli Chiny uderzą na Tajwan, będą równolegle nakłaniać Moskwę do eskalacji w Europie.
OCENA STRATEGICZNA
Genewa 17 lutego 2026 roku nie jest sukcesem dyplomacji. Jest dowodem, że Zachód nie ma innego miejsca, gdzie mógłby jednocześnie rozmawiać z Rosją i Iranem. Trzy największe kryzysy bezpieczeństwa globalnego zbiegły się w jednym mieście jednego dnia — i żaden nie zbliżył się do rozwiązania.
Rosja weszła do rozmów z jednym celem: przetrwać. Kalkulacja Kremla jest prosta — doczekać lata, poczekać aż presja Waszyngtonu osłabi Kijów, i skonsumować każde ustępstwo jako dowód słabości Zachodu. Miedinski nie przyjechał do Genewy, by zawrzeć pokój.
Iran jednocześnie negocjuje i demonstruje siłę. Zamknięcie Ormuz w trakcie rozmów to komunikat wycelowany precyzyjnie w Waszyngton: rozmawiamy, lecz nie z pozycji słabości. Pole do błędu jest wąskie po obu stronach.
Chiny nie spieszą się. Każde ustępstwo Zachodu wobec Rosji lub Iranu Pekin odczytuje jako miarę zachodniej determinacji w sprawie Tajwanu.
Wspólny mianownik wszystkich trzech kryzysów jest jeden: Moskwa, Teheran i Pekin są przekonane, że czas działa na ich korzyść. Przynajmniej dwa z tych przekonań są błędne. Kłopot w tym, że zanim to wyjdzie na jaw, cena korekty może być nieporównanie wyższa niż dziś.
Pekin nie negocjuje z nikim. Obserwuje, rozpoznaje i rozbudowuje potencjał.
Rok 2025 przyniósł rekordową aktywność Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej: 3615 lotów w tajwańskiej strefie identyfikacji powietrznej — ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. W samych pierwszych dwóch miesiącach 2025 roku doliczono się 739 kolejnych przelotów.
Tempo jest konsekwentne i systematyczne. Tajwańskie Ministerstwo Obrony Narodowej wykryło niedawno trzydzieści pięć samolotów wojskowych i siedem okrętów PLA operujących wokół wyspy — trzydzieści trzy z tych samolotów przekroczyły linię środkową Cieśniny Tajwańskiej.
W tym tygodniu służby Grecji i Francji zatrzymały chińskich szpiegów usiłujących pozyskać wrażliwe informacje o zdolnościach wojskowych NATO. Pekin od lat prowadzi systematyczne rozpoznanie europejskich zdolności obronnych — w oczywistym związku ze scenariuszem tajwańskim. Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte powiedział wprost: jeśli Chiny uderzą na Tajwan, będą równolegle nakłaniać Moskwę do eskalacji w Europie.
OCENA STRATEGICZNA
Genewa 17 lutego 2026 roku nie jest sukcesem dyplomacji. Jest dowodem, że Zachód nie ma innego miejsca, gdzie mógłby jednocześnie rozmawiać z Rosją i Iranem. Trzy największe kryzysy bezpieczeństwa globalnego zbiegły się w jednym mieście jednego dnia — i żaden nie zbliżył się do rozwiązania.
Rosja weszła do rozmów z jednym celem: przetrwać. Kalkulacja Kremla jest prosta — doczekać lata, poczekać aż presja Waszyngtonu osłabi Kijów, i skonsumować każde ustępstwo jako dowód słabości Zachodu. Miedinski nie przyjechał do Genewy, by zawrzeć pokój.
Iran jednocześnie negocjuje i demonstruje siłę. Zamknięcie Ormuz w trakcie rozmów to komunikat wycelowany precyzyjnie w Waszyngton: rozmawiamy, lecz nie z pozycji słabości. Pole do błędu jest wąskie po obu stronach.
Chiny nie spieszą się. Każde ustępstwo Zachodu wobec Rosji lub Iranu Pekin odczytuje jako miarę zachodniej determinacji w sprawie Tajwanu.
Wspólny mianownik wszystkich trzech kryzysów jest jeden: Moskwa, Teheran i Pekin są przekonane, że czas działa na ich korzyść. Przynajmniej dwa z tych przekonań są błędne. Kłopot w tym, że zanim to wyjdzie na jaw, cena korekty może być nieporównanie wyższa niż dziś.