4
Zachęcony miłym odbiorem poprzedniej dzięki, postanowiłem przypomnieć Wam jeszcze 3 programy z złotych czasów Discovery, które obudzą w Was nostalgie.
Złota era Discovery vol. 2
1. Dirty Jobs
Program opierał się na podejmowaniu przez prowadzącego najgorszych prac jakie można sobie wyobrazić (np. sprzątnie pokoju admina tej zacnej strony z memami).
Gość w każdym odcinku: 
– wchodził do miejsca, gdzie śmierdziło na kilometr (kanały, farmy, jakieś dziwne zakłady, robota po kolana w gównie)
– łapał coś, czego normalny człowiek by nie dotknął nawet kijem
– i jeszcze mówił „to całkiem ciekawe doświadczenie”
- oglądałeś i stwierdzales "cholera, jednak lubię swoją pracę"
Program edukacyjny, który uczył głównie wdzięczności za to, że nie pracujesz w szambie.
Złota era Discovery vol. 2
Na miejscu drugim uplasowałem "American chopper" (tak, to ci z memów). Niby program o budowaniu motocykli za grube siano, ale wiemy doskonale, że każdy oglądał go tylko dla kłótni, darcia mordy i rodzinnych dram. Program bardziej przypominał reality-show jak nie prowadzić firmy rodzinnej, gdzie w tle była mechanika i piękne motocykle.
Złota era Discovery vol. 2
Numer 3:
Time Wrap czyli zero fabuły, zero dramy, tylko: kamera slow motion i głupie pomysły, które nagle stają się fascynujące i nagle okazuje się, że:
– balon z wodą nie pęka tylko „znika”
– uderzenie w twarz wygląda jak galareta
– a każdy wybuch wygląda jak coś z filmu sci-fi
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
208
Każdy z nostalgią wspomina „Pogromców Mitów”, „Jak to jest zrobione” i całą tę złotą erę Discovery…
Ale powiedz szczerze — pamiętasz jeszcze Brainiaca?
To był program, gdzie ktoś wpadł na pomysł: „a może sprawdzimy, co się stanie jak zrobimy coś kompletnie głupiego… ale naukowo?”
I nagle zamiast spokojnego tłumaczenia masz:
– wybuchy
– rzeczy wkładane tam, gdzie nie powinny być (coś w stylu "one men one jar)
– eksperymenty, które normalny człowiek kończy myślą „nie powinienem tego robić ale chuj”, a oni robią to drugi raz dla pewności
To nie była nauka.
To było sprawdzanie, jak bardzo można przesadzić i jeszcze nazwać to edukacją.
I właśnie dlatego oglądało się to lepiej niż wszystko inne.
Dzisiaj by tego nie puścili, bo ktoś by spróbował w domu i wygrał Darwin Award.
Kto pamięta ten chaos?
Złote czasy Discovery
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.077544927597046