27
Proszę towarzysze, oto foliowa czapeczka
Rozkmina
Założona? To jedziemy z tematem.

Jakiś czas temu wpadła mi w ręce taka mało znana książką fantasy pod tytułem ,,Akacja" (polecam, całkiem przyjemna, chociaż drugi i trzeci tom trzeba importować ze Stanów). Wśród ważniejszych motywów był wątek narkotyków. Otóż obok dwóch głównych stronnictw konfliktu (ludzi oraz Meinów) mamy też tajemnicze zamorskie Imperium. Nic o nim nie wiadomo, kontakt z nimi ma jedynie gildia kupiecka. Wiadomo tylko, że w zamian za dobra dostarczają narkotyk podobny do opium, od którego jest uzależnione pół znanego świata, w tym ludzki król.

Dlaczego wspominam o jakiejś obskurnej książce fantasy i co to ma do foliowych czapeczek?

Otóż od jakiegoś czasu myślę nad założeniem konta na twitterze w celu promocji własnej twórczości (jestem pisarzem, ale to nieistotne w tym momencie). No i chciałem wybadać, jak ta platforma działa. Słodki mój Jezu z brodą i Maryjo w chodakach, toż to żywy dowód na to, że Nietzsche miał rację i podludzie faktycznie istnieją. Takiej zbieraniny agresywnych małp nie spotkacie nawet w Pradze Północ czy na Łazarzu. No i naszła mnie taka myśl. Czy to na pewno ludzka robota, czy może Twitter (jak i cały internet, a zwlaszcza social media) to po prostu kawałek obcej technologii, podrzucony nam przez jakieś pozaziemskie istoty aby nas skłócić, zniechęcić do rozmnażania, uzależnić i ostatecznie wyeliminować?
Rozkmina
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
23
Jak myślicie? Czy jak staniemy przed świętym Piotrem, czy kto by tam akurat stał na bramce przed Niebem; to czy rozdane plusy, dzidacoiny i inne takie będą miały jakiś wpływ na możliwość otrzymania wejściówki?

Czy małe czyny też się liczą? Czy czyny w ogóle się liczą? A może tylko to kim jesteśmy? Albo tylko to czy mieliśmy dobrą wolę, niezależnie od rezultatów? Może już rodzimy się z określonym przeznaczeniem w tej kwestii.

Tak czy inaczej czuję dobrze jak komuś zostawiam monetę, więc i tak będę to od czasu do czasu robił :D

Ale fajnie by było wiedzieć o co chodzi z tym całym życiem. Kurde miał być mały, bezsensowny post, a wyszła rozkmina. Uciekam na siłkę się odmóżdżyć. Aby pokonać hantel musisz myśleć jak hantel! Pozdro :)
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.072309970855713