40
Nie ma to jak piękna pogoda i jazda szosą. Spotkałem jakąś amatorską grupę kolarską. Dołączyłem się i trochę sobie pogadaliśmy. Fajnie, że ludzie organizują takie rzeczy i sobie wspólnie realizują pasję, mega pomysł na spędzanie czasu. Bardzo pozytywne i wyluzowane ziomeczki. Co ciekawe pogadaliśmy sobie o tym jak to frustracji mają wąty do rowerzystów i poruszyłem jak na takim jednym portalu z małpką ludzie dostają wręcz wylewu jak tylko zobaczą rower szosowy. Okazało się, że 4 z nich to dzidowcy i dobrze znają temat :D Pozdro świry, może któryś z was to przeczyta haha.
Luźne 150km i amatorska grupa kolarska.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
6
Wrzucam filmik do tego co ostatnio opisywałem. To akurat wyścig przy zamkniętym ruchu ulicznym, więc mogą jechać całą szerokością drogi. To jednak nie przeszkadza amatorskim napinaczom, żeby i tak się wzajemnie wyglebić...
Wygląda może niepozornie, ale sporo tam poszło złamań + rowerki też się poniszczyły, łącznie ze złamaniem jednej ramy. 
Dla jasności, mnie tam nie było i nie jestem uczestnikiem tej szopki :)
P.S. polecam na samym końcu obczaić mistrza po lewej stronie!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.07177209854126